Przejdź do treści

Fury ALM – nowy, superszybki francuski dron łączący cechy rakiet i dronów.

Czterech mężczyzn pracujących nad modelem drona w warsztacie, trzymając tablety i narzędzia.

Built far from Parisian defence HQs, this experimental craft is already catching the eye of foreign militaries, and could soon reshape how the skies above battlefields are defended from cheap, deadly drones.

Z warsztatu w Alzacji na ambicje frontowe

Fury ALM wygląda bardziej jak pomniejszony samolot niż quadkopter. Opracowany przez małą francuską firmę ALM Meca w Alzacji, ma około 1,1 metra długości i rozpiętość skrzydeł nieco ponad metr. Ta kompaktowa sylwetka skrywa jednak poważną siłę rażenia.

Fury zaprojektowano jako szybki przechwytujący, którego zadaniem jest tropienie i neutralizowanie wrogich „dronów samobójczych” zanim dotrą do celu. Te amunicje krążące, szeroko wykorzystywane w konfliktach od Ukrainy po Bliski Wschód, są tanie, trudne do wykrycia i często przeciążają tradycyjne systemy obrony powietrznej.

Obietnica Fury: zbliżyć się do nadlatującego drona-kamikadze z ekstremalną prędkością, a następnie go zniszczyć bez konieczności bezpośredniego zderzenia.

Według ALM Meca dron może osiągać prędkość do 700 km/h - mniej więcej trzykrotnie większą niż wiele małych dronów śmigłowych obserwowanych obecnie na polu walki. Co jeszcze bardziej uderzające: firma twierdzi, że opracowała system w mniej niż rok.

„Najlepsze z pocisku i drona”

ALM Meca opisuje Fury jako koncepcję hybrydową, łączącą cechy pocisków manewrujących i wielokrotnego użytku dronów. Platforma przenosi aktywny ładunek wybuchowy o masie około 2 kg. Zamiast uderzać bezpośrednio w cel, Fury ma podejść bardzo blisko, wejść w bezpośrednią strefę rażenia celu, a następnie zdetonować głowicę.

Platforma zachowuje się jak pocisk naprowadzany w fazie przechwycenia, jednocześnie utrzymując elastyczność i zestaw sensorów typowy dla drona.

W praktyce oznacza to, że Fury potencjalnie można naprowadzać, przekierowywać lub przerwać misję w trakcie lotu - czego tradycyjne pociski zwykle nie umożliwiają po odpaleniu. Pozwala to także na bardziej „inteligentne” profile zwalczania, np. podejście z określonego kierunku lub pułapu, by ominąć własne środki albo obszary cywilne.

Kluczowe parametry osiągów

  • Prędkość maksymalna: do 700 km/h, z celem 1 000 km/h w przyszłych wersjach
  • Długość: ok. 1,1 m
  • Rozpiętość skrzydeł: nieco ponad 1 m
  • Głowica: ok. 2 kg aktywnego materiału wybuchowego
  • Rola: przechwytywanie wrogich dronów samobójczych i małych zagrożeń powietrznych

Firma twierdzi, że Fury latał już na kilku kontynentach i pozyskał zamówienia eksportowe, choć jeszcze nie od francuskich sił zbrojnych.

13-osobowy zespół bez finansowania państwowego

Uderzającym elementem tej historii jest skala firmy stojącej za Fury. ALM Meca zatrudnia zaledwie 13 pracowników. Mimo to wprowadziła system znajdujący się na ostrzu technologii dronowej i pociskowej.

Firma podkreśla, że jak dotąd nie otrzymała żadnego francuskiego ani europejskiego finansowania publicznego na ten projekt. Rozwój sfinansowano samodzielnie, przy wsparciu wczesnych klientów z zagranicy.

Według firmy po każdym locie demonstracyjnym zwykle pojawiają się nowe zamówienia, co ma świadczyć o dużym zainteresowaniu operacyjnym.

W epoce, w której wiele zaawansowanych programów zbrojeniowych ugrzęza na lata w opóźnieniach i puchnących budżetach, szybkie tempo Fury nie umknie planistom obronnym. Pokazuje, co potrafią małe, zwinne zespoły, gdy biurokracja jest ograniczona do minimum.

Mikroturbiny: tajemniczy napęd Fury

Sercem drona jest silnik mikroturbinowy - w istocie mała turbina odrzutowa zdolna zapewnić duży ciąg w kompaktowej obudowie. ALM Meca twierdzi, że jest obecnie jedynym francuskim MŚP, które produkuje mikroturbiny dla dronów o takim poziomie osiągów.

Ta technologia jest jednym z powodów, dla których Fury może latać tak szybko, pozostając relatywnie mały. Napęd turbinowy zapewnia znacznie większe prędkości niż konwencjonalne silniki elektryczne i śmigła - kosztem wyższego zużycia paliwa i bardziej złożonej inżynierii.

Cecha Dron elektryczny Dron z mikroturbiną (typ Fury)
Typowa prędkość 50–150 km/h Do 700 km/h (docelowo 1 000 km/h)
Długotrwałość lotu Dłuższa przy niskiej prędkości Krótsza, nastawiona na szybkie przechwycenia
Hałas Stosunkowo niski Głośniejsza, „odrzutowa” sygnatura
Złożoność Niższa Wyższa: produkcja i obsługa turbiny

ALM Meca pracuje już nad ulepszonymi wersjami silników i płatowca, deklarując cel podniesienia prędkości maksymalnej Fury do około 1 000 km/h. Wtedy dron zbliży się do reżimów transonicznych, zwykle zarezerwowanych dla pocisków i szybkich samolotów odrzutowych.

Dlaczego ultraszybkie drony przechwytujące mają znaczenie

Współczesne konflikty pokazały, jak tanie drony mogą zagrażać czołgom, elektrowniom, składom amunicji, a nawet budynkom rządowym. Tradycyjne systemy obrony powietrznej - jak pociski ziemia–powietrze czy armaty przeciwlotnicze - są skuteczne, ale często zbyt drogie lub zbyt wolne w reakcji, gdy pojawiają się roje niskokosztowych dronów.

Ministerstwa obrony szukają systemów, które mogą reagować szybko, wielokrotnie i przy rozsądnym koszcie pojedynczego przechwycenia.

Fury wypełnia niszę pomiędzy drogimi pociskami wysokiej klasy a prostymi karabinami antydronowymi lub zagłuszarkami. Prędkość daje szansę dogonienia nadlatujących dronów-kamikadze przed uderzeniem. Niewielka głowica ogranicza szkody uboczne w porównaniu z większymi pociskami, szczególnie w obszarach miejskich lub przemysłowych.

System taki jak Fury można rozmieścić do ochrony:

  • wysuniętych baz wojskowych blisko linii frontu,
  • infrastruktury krytycznej, takiej jak elektrownie czy składy paliw,
  • stanowisk radarowych oraz baterii pocisków ziemia–powietrze,
  • wysokowartościowych stanowisk dowodzenia lub węzłów łączności.

Ponieważ platforma jest oparta na architekturze dronowej, może też łatwiej integrować się z istniejącymi sensorami i systemami dowodzenia niż starsze pociski. Łącza danych, wspomagane przez AI rozpoznawanie celów i działania sieciocentryczne łatwiej wdraża się w cyfrowej architekturze drona.

Potencjalne scenariusze i ryzyka

Na nowoczesnym polu walki typowy scenariusz może rozegrać się w ciągu minut. Siły przeciwnika odpalają falę tanich amunicji krążących w kierunku składu. Naziemne radary i czujniki elektroniczne wykrywają atak. Zamiast odpalać pocisk warty miliony funtów, obrońcy mogliby wypuścić parę dronów Fury.

Przechwytywacze wykonują sprint w stronę nadlatujących dronów, korzystając z sensorów pokładowych lub naprowadzania z ziemi. Gdy zbliżają się do celu, każdy wybiera obiekt i detonuje ładunek wybuchowy po wejściu w śmiertelny zasięg, rozrywając drona-kamikadze przed uderzeniem. Jeśli wszystko zagra w czasie, obrońca chroni skład znacznie mniejszym kosztem niż w tradycyjnej obronie przeciwlotniczej.

Koncepcja budzi też obawy. Szybkie drony przechwytujące mogą stać się bardziej powszechnie dostępne, dołączając do już długiej listy śmiercionośnych technologii rozprzestrzeniających się w strefach konfliktów. Podmioty niepaństwowe mogą próbować kopiować lub adaptować podobne konstrukcje przy użyciu komponentów komercyjnych.

Istnieje również ryzyko błędnej identyfikacji. Przy 700 km/h operatorzy mają niewiele czasu na potwierdzenie celu. Niezbędne pozostają solidne zasady użycia siły, niezawodne systemy identyfikacji i silny nadzór człowieka - zwłaszcza w pobliżu cywilnej przestrzeni powietrznej.

Pojęcia i idee warte wyjaśnienia

Czym jest „dron samobójczy”?

Termin zwykle odnosi się do amunicji krążącej: małych statków powietrznych przenoszących głowicę, które mogą lecieć, oczekiwać nad obszarem, a następnie wbić się w cel. W przeciwieństwie do dronów wielokrotnego użytku są to środki jednorazowe - bliższe powolnemu, sterowalnemu pociskowi niż dronowi z kamerą używanemu przez hobbystów.

Drony-kamikadze stały się popularne, ponieważ są względnie tanie, łatwe do użycia i trudne do wykrycia z dużej odległości - zwłaszcza gdy lecą nisko i w grupach.

Dlaczego prędkość zmienia reguły gry

Prędkość skraca czas reakcji. Obrońca ma tylko krótkie okno na wykrycie, śledzenie i zwalczanie zagrożenia. System taki jak Fury próbuje przesunąć tę równowagę, wykorzystując szybkość na korzyść obrońcy.

Szybkie przechwytujące dają dowódcom opcję „ostatniej szansy”, gdy wolniejsze, warstwowe systemy obrony zawodzą lub zostają nasycone.

Z drugiej strony prędkość zwiększa obciążenia techniczne. Płatowce muszą przenosić większe obciążenia aerodynamiczne. Systemy naprowadzania muszą reagować szybciej. Operatorzy wymagają szkolenia, by prowadzić dynamiczne przechwycenia, w których decyzje zapadają w sekundy, a nie minuty.

W miarę jak ALM Meca będzie pchać Fury w stronę 1 000 km/h, wyzwania te wzrosną. Projekt sprawdzi, jak daleko platformy „dronowe” mogą wejść na terytorium dotąd zarezerwowane wyłącznie dla pocisków, oraz jak małe firmy mogą kształtować innowacje obronne wysokiej stawki przy ograniczonych zasobach.

Komentarze

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zostaw komentarz