Przejdź do treści

DGA zatwierdziła ulepszoną wersję zdalnie sterowanego działa RAPIDFire S40SA dla francuskiej marynarki wojennej.

Działo morskie zamontowane na pokładzie statku z widokiem na ocean, w tle bezzałogowy dron nad wodą i osoba z tabletem.

France’ska agencja zakupów obronnych zatwierdziła dopracowaną wersję zdalnie sterowanego działa RAPIDFire S40SA, dając Marine Nationale ostrzejsze narzędzie do obrony bezpośredniej w momencie, gdy zagrożenia ze strony dronów, pocisków i szybkich łodzi wciąż się mnożą.

Od wczesnych problemów do w pełni zakwalifikowanej broni

Historia zaczyna się od Jacques Chevallier, pierwszego nowego francuskiego okrętu zaopatrzeniowego (force replenishment ship), przyjętego do służby operacyjnej pod koniec 2024 roku. Na papierze miał dwie nowoczesne wieże RAPIDFire S40SA dostarczone przez KNDS France i Thales. W praktyce system nie był jeszcze w pełni dojrzały.

Podczas długiego rejsu Jacques Chevallier marynarze i inżynierowie zebrali obszerne wnioski z eksploatacji dział. To użycie w warunkach rzeczywistych ujawniło problemy techniczne, które nie zostały całkowicie domknięte podczas wcześniejszego przeglądu kwalifikacyjnego.

DGA wskazała, że koniecznych jest „kilka usprawnień”, co skłoniło Thales i KNDS do przeróbek oprogramowania stanowiącego rdzeń systemu RAPIDFire.

Zamiast przeprojektowania sprzętu nacisk przeniesiono na software. S40SA już wcześniej posiadał własny zintegrowany system kierowania ogniem bezpośrednio na wieży. Doprecyzowania wymagało to, jak „mózg” systemu przetwarza cele, steruje działem oraz zarządza różnymi typami amunicji 40 mm.

Co zmieniło się w nowym oprogramowaniu RAPIDFire

Choć dokładne linie kodu pozostają niejawne, DGA opisała kilka kluczowych wzrostów osiągów po modernizacji i kampanii testowej.

  • Lepsza celność podczas strzelań bojowych
  • Szybsze i bardziej niezawodne wykrywanie oraz przechwytywanie celów
  • Lepsze śledzenie poruszających się zagrożeń
  • Wyższa odporność w trudnych warunkach morskich
  • Usprawnione wykorzystanie amunicji z zapalnikiem zbliżeniowym (air-burst)

Ulepszenia zweryfikowano w próbach strzelań przed wyjściem w morze drugiego okrętu zaopatrzeniowego, Jacques Stosskopf. Jednostka wypłynęła z Tulonu z dwoma zaktualizowanymi zestawami RAPIDFire S40SA, stając się pierwszym francuskim okrętem, który od początku operuje w ulepszonej konfiguracji.

Próby wykazały „dużą precyzję ognia” oraz „znakomite osiągi” w zakresie pozyskiwania i śledzenia celów - zarówno powietrznych, jak i nawodnych.

Dlaczego air-burst ma znaczenie na morzu

DGA szczególnie podkreśliła wyniki z amunicją air-burst. Tego typu naboje detonują w zaprogramowanym punkcie w przestrzeni, rozrzucając odłamki w kontrolowanym wzorze wokół celu, zamiast wybuchać dopiero po uderzeniu.

Na morzu robi to ogromną różnicę. Okręt nawodny, mierzący się z małymi dronami, amunicją krążącą czy nisko lecącymi pociskami, musi wytworzyć „chmurę rażenia” dokładnie we właściwym miejscu. Minimalny błąd w czasie albo odległości może oznaczać, że zagrożenie się przebije.

Zaktualizowane oprogramowanie RAPIDFire poprawia wyliczanie miejsca i momentu detonacji pocisku. W połączeniu z precyzyjnym śledzeniem celu umożliwia to skuteczniejsze przechwycenia mniejszą liczbą strzałów - co ma znaczenie, gdy okręt dysponuje tylko ograniczoną liczbą nabojów gotowych do natychmiastowego użycia.

Wewnątrz systemu RAPIDFire S40SA

Morski RAPIDFire opiera się na armacie 40 CTAS (Cased Telescoped Armament System), zaprojektowanej tak, by uzyskać wysoką skuteczność z kompaktowej broni. W tej konfiguracji tworzy w pełni zdalnie sterowaną, stabilizowaną wieżę.

Cecha RAPIDFire S40SA (morski)
Kaliber 40 mm CTAS, amunicja teleskopowa
Szybkostrzelność do 180 strz./min
Amunicja gotowa do użycia do 140 nabojów w wieży
Skuteczny zasięg przeciw celom powietrznym ok. 4 000 m
Typy celów samoloty, drony, pociski, małe łodzie i zagrożenia nawodne

System kierowania ogniem jest optoelektroniczny (optroniczny), co oznacza, że opiera się na czujnikach takich jak kamery i termowizja, a nie na tradycyjnym dużym, obrotowym radarze umieszczonym na szczycie wieży. To zmniejsza gabaryty i masę, co pasuje do okrętów pomocniczych oraz przyszłych jednostek patrolowych.

Automatyczny system zarządzania amunicją pozwala załodze natychmiast przełączać typy nabojów, dopasowując każdą serię do obserwowanego zagrożenia.

Celowniczy może przejść z amunicji przeciwpancernej na odłamkowo-burzącą lub air-burst bez fizycznej zmiany taśm, co przyspiesza reakcję na ataki mieszane. Ta elastyczność jest coraz bardziej ceniona, gdy marynarki przygotowują się na skoordynowane roje dronów i szybkie jednostki nawodne.

Następny krok: przeciwlotnicza amunicja air-burst A3B

Mimo nowej kwalifikacji, historia rozwoju RAPIDFire nie jest zakończona. DGA już zapowiedziała dalsze prace ukierunkowane na osiągnięcie „pełnej gotowości operacyjnej” dzięki nowej przeciwlotniczej amunicji o nazwie A3B (Air-Burst Anti-Air).

Przyszły nabój zaprojektowano specjalnie do zwalczania zagrożeń powietrznych - od klasycznych statków powietrznych po zwrotne drony i pociski manewrujące. Dla systemu uzbrojenia integracja A3B oznacza coś więcej niż tylko załadowanie innego pocisku.

Oprogramowanie musi wyliczyć idealny punkt detonacji w trzech wymiarach, uwzględnić prędkość i manewry celu oraz przekazać dokładne nastawy zapalnika każdemu nabojowi, zanim opuści lufę. Wymaga to ścisłej synchronizacji między czujnikami, komputerem i armatą - szczególnie przy szybkostrzelności do 180 strz./min.

Rola na przyszłych francuskich okrętach patrolowych

RAPIDFire nie jest przeznaczony wyłącznie dla dużych okrętów logistycznych. Ten sam system ma uzbroić przyszłe francuskie oceaniczne okręty patrolowe. Na mniejszych jednostkach, często działających daleko od wsparcia i na akwenach spornych, wieża będzie kluczowym środkiem samoobrony oraz egzekwowania prawa.

Okręt patrolowy wyposażony w RAPIDFire może podejmować podejrzane małe łodzie, oddawać strzały ostrzegawcze, a w razie potrzeby unieruchamiać napęd lub niszczyć elementy nadbudówki precyzyjnymi seriami. Przeciw dronom krążącym w pobliżu stref strategicznych czy infrastruktury offshore funkcja air-burst zapewnia szybki i relatywnie tani środek przeciwdziałania w porównaniu z użyciem przeciwlotniczych pocisków rakietowych.

Dlaczego dziś oprogramowanie przesądza o skuteczności dział okrętowych

Modernizacja RAPIDFire pokazuje, jak bardzo współczesna artyleria morska zależy od kodu, a nie tylko od stali i materiałów wybuchowych. Mechanicznie sprawne działo ze słabym oprogramowaniem ryzykuje chybienie szybkich, małych lub poruszających się nieregularnie celów.

Kilka marynarek przekonało się o tym boleśnie, obserwując, jak systemy obrony bezpośredniej mają trudności z podejściami pod nietypowymi kątami lub z atakami roju. Dla Francji usunięcie problemów na wczesnym etapie na Jacques Chevallier i przeniesienie poprawek na Jacques Stosskopf zmniejsza ryzyko, zanim kolejne okręty otrzymają tę samą wieżę.

We współczesnej obronie bezpośredniej „inteligentna” część działa - czujniki, algorytmy i programowanie amunicji - często ma większe znaczenie niż sam kaliber.

W realistycznym starciu okręt zaopatrzeniowy na Morzu Śródziemnym może stanąć wobec mieszanego ataku: kilka dronów sonduje obronę przeciwlotniczą, podczas gdy szybkie łodzie zbliżają się z dużą prędkością. Dzięki zaktualizowanemu RAPIDFire załoga może przydzielić jedną wieżę do zagrożenia z powietrza, używając amunicji air-burst, a drugą do śledzenia łodzi z innym typem naboju - wszystko sterowane z chronionych konsol pod pokładem.

Kluczowe pojęcia, które warto wyjaśnić

RETEX: Skrót od retour d’expérience - francuski wojskowy termin oznaczający ustrukturyzowany feedback z realnych działań i ćwiczeń. W tym przypadku RETEX z długiego rejsu Jacques Chevallier bezpośrednio ukształtował nowe oprogramowanie RAPIDFire.

Amunicja teleskopowa: 40 CTAS wykorzystuje naboje, w których pocisk jest „schowany” wewnątrz ładunku miotającego, zamiast wystawać z przodu łuski. Taka konstrukcja czyni amunicję bardziej kompaktową, pozwala na mniejszy mechanizm działa i upraszcza automatyczne podawanie, przy zachowaniu silnego ładunku.

Air-burst: Zamiast detonować po uderzeniu, pocisk air-burst wybucha w uprzednio ustawionym punkcie w powietrzu. System programuje zapalnik każdego naboju na podstawie odległości i czasu, tak aby pocisk rozerwał się w pobliżu celu, rażąc go odłamkami.

W miarę jak francuska marynarka kontynuuje modernizację, napędzana oprogramowaniem ewolucja RAPIDFire S40SA pokazuje, jak działa średniego kalibru są dziś przystosowywane do nowych ról. Nie są już wyłącznie bronią „ostatniej szansy” przeciw lotnictwu - stają się adaptacyjnymi, połączonymi z sensorami narzędziami do zarządzania złożonym środowiskiem zagrożeń na morzu, jedną starannie wyliczoną serią na raz.

Komentarze

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zostaw komentarz