Przejdź do treści

Korea Południowa dostarczy Siłom Powietrznym pierwsze krajowe myśliwce KF-21 Boramae w 2026 roku.

Pilot obok nowoczesnego odrzutowca w hangarze lotniczym, gotowy do startu. Samolot w szarym kolorze.

South Koreański myśliwiec KF-21 Boramae przechodzi w 2026 roku z poligonów do baz liniowych, co stanowi przełomowy etap w długiej kampanii kraju na rzecz budowy własnego, nowoczesnego samolotu bojowego i sprzedaży go za granicę.

Długa gra Korei Południowej o niezależność w zakresie sił powietrznych

Historia KF-21 zaczęła się w 2010 roku, gdy Seul uruchomił program KF-X (Korean Fighter eXperimental). Cel był prosty: przestać polegać na starzejących się amerykańskich F-4 Phantom i F-5 oraz zmniejszyć narażenie na zagraniczne ograniczenia eksportowe.

Decyzja zapadła w czasie, gdy Korea Północna testowała nowe pociski, Chiny rozbudowywały swoje siły powietrzne, a rywalizacja w regionie się zaostrzała. Południowokoreańscy urzędnicy uznali, że kupowanie zagranicznych myśliwców, nawet bardzo zaawansowanych, nie wystarczy już do zagwarantowania długoterminowej swobody działania.

Wprowadzając KF-21, Korea Południowa przechodzi od roli dużego klienta na rynku myśliwców do roli poważnego dostawcy.

Od początku projekt przedstawiano jako coś znacznie więcej niż zwykłą wymianę floty. Miał on zbudować krajowy ekosystem lotniczy: inżynierów, twórców oprogramowania, specjalistów od radarów oraz łańcuch dostaw zdolny wspierać kolejne konstrukcje bez konieczności zaczynania od zera.

Od deski kreślarskiej do linii lotów

Program przyspieszył w latach 2010. Lata modelowania komputerowego, badań w tunelu aerodynamicznym i negocjacji z zagranicznymi partnerami doprowadziły do publicznej prezentacji pierwszego prototypu KF-21 w kwietniu 2021 roku.

Nieco ponad rok później, w lipcu 2022 roku, samolot wykonał pierwszy lot. Ten debiutancki przelot otworzył wymagającą kampanię prób, prowadzoną z użyciem sześciu prototypów, która trwała do 2024 roku.

W trakcie testów piloci i inżynierowie wypracowali ponad 2 000 godzin w powietrzu. Sprawdzali maszynę w całym zakresie obwiedni lotu, weryfikowali zaawansowany radar oraz poddawali próbom wytrzymałościowym nową awionikę i interfejsy uzbrojenia.

Program testów koncentrował się na udowodnieniu, że KF-21 potrafi niezawodnie wykonywać zadania powietrze–powietrze oraz powietrze–ziemia w realistycznych warunkach bojowych.

Kluczowe etapy programu KF-21

Rok Kamień milowy
2010 Formalne uruchomienie programu KF-X / KF-21
2021 Publiczna prezentacja pierwszego prototypu KF-21
2022 Pierwszy lot i początek intensywnych prób w locie
2024 Start produkcji pierwszych 20 samolotów Block I
2026 Dostarczenie pierwszych samolotów seryjnych do sił powietrznych Korei Południowej
2028 (planowane) Pełna gotowość operacyjna pierwszych eskadr KF-21

Jakim myśliwcem jest KF-21 Boramae?

KF-21 bywa opisywany jako wielozadaniowy myśliwiec „generacji 4.5”. Ta etykieta lokuje go pomiędzy starszymi konstrukcjami czwartej generacji, takimi jak F-16, a pełnoprawnymi maszynami piątej generacji o cechach stealth, jak F-35.

Posiada sylwetkę inspirowaną wymaganiami obniżonej wykrywalności, zaawansowany układ fly-by-wire oraz nowoczesny radar AESA (active electronically scanned array). Te elementy zapewniają wysoką świadomość sytuacyjną i pozwalają śledzić wiele celów na dużych odległościach.

Samolot ma dwa silniki, co daje dodatkowy ciąg i redundancję w walce. Jego promień bojowy zoptymalizowano pod misje regionalne nad Półwyspem Koreańskim i okolicznymi akwenami, w tym obronę powietrzną, uderzenia oraz działania morskie.

KF-21 ma oferować sporą część możliwości myśliwców piątej generacji przy niższych kosztach i mniejszej liczbie politycznych „warunków brzegowych”.

W przeciwieństwie do F-35 KF-21 nie ma jeszcze wewnętrznych komór uzbrojenia, co ogranicza jego profil utrudnionej wykrywalności radarowej. Korea Południowa planuje kompensować to lepszymi sensorami, systemami walki elektronicznej oraz modernizacjami w kolejnych wersjach (blockach).

Planowane zdolności według blocków

  • Block I (połowa lat 2020.): Nacisk na misje powietrze–powietrze, podstawowe uderzenia precyzyjne oraz początkowe pakiety radaru i awioniki.
  • Block II (koniec lat 2020.–początek lat 2030.): Rozszerzenie ról powietrze–ziemia, więcej rodzimych systemów walki elektronicznej oraz integracja szerszej gamy pocisków produkcji koreańskiej.
  • Potencjalne późniejsze blocki: Dalsze usprawnienia w zakresie stealth, głębsza fuzja sensorów oraz większa automatyzacja zarządzania misją.

Co zmienią dostawy w 2026 roku dla Korei Południowej

Produkcja pierwszych 20 samolotów Block I ruszyła w lipcu 2024 roku. Maszyny te mają osiągnąć w 2026 roku to, co wojsko określa jako „ograniczoną gotowość operacyjną” (limited operational capability), czyli zdolność do wykonywania realnych misji z pewnymi ograniczeniami.

Siły powietrzne Korei Południowej planują odebrać co najmniej 120 KF-21 do początku lat 2030. Wraz z napływem kolejnych samolotów i wyszkoleniem załóg starsze płatowce F-4 i F-5 będą stopniowo wycofywane.

Dostarczenie pierwszych samolotów w 2026 roku daje Korei Południowej nowoczesny myśliwiec „kręgosłupowy”, podczas gdy mniejsza flota F-35 pozostanie do zadań stealth najwyższej klasy.

Taka mieszanka pozwala utrzymać najbardziej zaawansowane F-35 do najtrudniejszych, najbardziej ryzykownych misji, a Boramae przejmie codzienne dyżury bojowe, patrole odstraszające i wiele zadań uderzeniowych. Finansowo jest to znacznie bardziej zrównoważone niż próba zakupu i eksploatacji dużej liczby F-35 jako jedynego typu.

Nowy gracz na rynku eksportu myśliwców

Seul nie buduje KF-21 wyłącznie dla siebie. Samolot jest agresywnie oferowany klientom zagranicznym jako rozwiązanie zdolne, lecz mniej obciążone ograniczeniami politycznymi.

Kilka sił powietrznych przygląda się programowi uważnie. Indonezja jest formalnym partnerem rozwojowym, mimo opóźnień w realizacji zobowiązań finansowych. Inni potencjalni nabywcy wymieniani przez urzędników obrony to m.in. Filipiny, Malezja oraz państwa Bliskiego Wschodu.

Korea Południowa uważa, że KF-21 może trafić w „słodki punkt”: na tyle nowoczesny, by zachować wiarygodność do lat 2040., a jednocześnie na tyle przystępny, by zainteresować kraje, które nie mogą uzasadnić zakupu F-35 albo nie mogą go pozyskać.

Dla wielu średnich sił powietrznych KF-21 obiecuje zaawansowane możliwości bez długich kolejek i restrykcyjnych polityk eksportowych związanych z samolotami USA lub Europy.

Pomaga też reputacja Korei Południowej jako dostawcy uzbrojenia. Ostatnie sukcesy eksportowe czołgu K2 i armatohaubicy samobieżnej K9 pokazały, że koreański sprzęt da się dostarczać na dużą skalę i w krótkich terminach, z czym wielu zachodnich producentów ma trudności.

Jak KF-21 wypada na tle globalnych rywali

Boramae jest częścią szerszego trendu: państwa, które dawniej importowały myśliwce, próbują dziś budować własne.

Indie mają w służbie Tejasa Mk1A i pracują nad bardziej zaawansowanymi projektami, jak Tejas Mk2 oraz AMCA. Programy te wciąż zmagają się z problemami silnikowymi i radarowymi, a pod względem gotowości produkcyjnej są wyraźnie za KF-21.

Turecki TF-X Kaan rozpoczął testy naziemne i celuje w pierwszy lot około połowy dekady. Pozostaje jednak na wcześniejszym etapie niż koreański samolot, który jest już w produkcji i wkrótce ma wystawić pierwsze jednostki gotowe do działań bojowych.

Chiny zaszły dalej ze swoimi myśliwcami stealth J-20 i FC-31, wprowadzając je w rosnących liczbach. Jednak ograniczona przejrzystość danych o osiągach oraz lata zależności od importowanych silników sprawiają, że analitycy ostrożnie podchodzą do bezpośrednich porównań z konstrukcjami zachodnimi i koreańskimi.

W Europie uwaga skupia się na jeszcze bardziej zaawansowanych koncepcjach szóstej generacji: projekcie FCAS prowadzonym przez Francję, Niemcy i Hiszpanię oraz brytyjskim Global Combat Air Programme (Tempest) z Japonią i Włochami. Tych samolotów oczekuje się bliżej 2035 roku, co pozostawia lukę, którą KF-21 może wykorzystać w latach 2020.

Strategiczne efekty falowe w Indo-Pacyfiku

Dla Korei Południowej KF-21 jest częściowo narzędziem odstraszania. Wiarygodne, nowoczesne siły powietrzne czynią każdy atak na dużą skalę na półwysep znacznie bardziej ryzykownym dla agresora.

Jednak samolot pełni też funkcję narzędzia dyplomatycznego. Oferowanie zaawansowanych myśliwców bez ciężkich warunków politycznych może pogłębiać partnerstwa Seulu z państwami Azji Południowo-Wschodniej i Bliskiego Wschodu, które chcą opcji wykraczających poza USA, Rosję czy Chiny.

Wraz z rozprzestrzenianiem się zamówień na KF-21 Korea Południowa zyskuje nie tylko przychody, ale i długoterminowe relacje bezpieczeństwa oparte na szkoleniu, logistyce i wspólnych modernizacjach.

Taki ekosystem obronny może trwać dekadami, utrwalając wpływy i współpracę długo po tym, gdy ucichną nagłówki o pierwszych dostawach.

Kluczowe terminy i pojęcia warte wyjaśnienia

Kilka technicznych określeń dotyczących KF-21 może brzmieć nieprzejrzyście, ale ma znaczenie dla zrozumienia jego roli:

  • Czwarta, 4.5 i piąta generacja: To nieformalne etykiety opisujące skoki technologiczne w myśliwcach. Samoloty czwartej generacji, jak wczesne F-16, kładą nacisk na manewrowość i podstawowe sensory. Piąta generacja, jak F-35, dodaje cechy obniżonej wykrywalności, fuzję sensorów i zaawansowane sieciocentryczne działanie. „Generacja 4.5” obejmuje konstrukcje pomostowe: przejmują wiele nowoczesnych systemów bez pełnego pakietu stealth.
  • Radar AESA: Aktywna antena ze skanowaniem elektronicznym wykorzystuje wiele małych modułów nadawczo-odbiorczych zamiast jednej obracającej się anteny. Pozwala to niemal natychmiast przestawiać wiązkę, śledzić wiele celów i szybko przełączać tryby pracy, a jednocześnie zmniejszać ryzyko wykrycia.
  • Ograniczona a pełna gotowość operacyjna: Gdy KF-21 trafi do służby w 2026 roku, załogi otrzymają dopuszczenie do określonych misji z jasno zdefiniowanymi ograniczeniami. Gdy dojrzeją taktyki, obsługa i integracja uzbrojenia, siły powietrzne ogłoszą pełną gotowość operacyjną, czyli zdolność do realizacji docelowego zestawu zadań bez istotnych ograniczeń.

Jak w praktyce mogą wyglądać operacje KF-21

W typowy dzień na początku lat 2030. południowokoreańska baza mogłaby wysyłać mieszane ugrupowania: F-35 lecące nieco z przodu z ograniczoną emisją radarową oraz KF-21 niosące dodatkowe pociski i sensory za nimi. Łącza danych pozwoliłyby każdemu samolotowi udostępniać to, co „widzi”, umożliwiając KF-21 odpalanie pocisków do celów wykrytych przez bardziej skryte F-35, przy jednoczesnym pozostawaniu poza najgroźniejszymi strefami zagrożeń.

Dla klienta eksportowego obraz mógłby być inny. Państwo Azji Południowo-Wschodniej mogłoby wykorzystywać KF-21 głównie do ochrony przestrzeni powietrznej, przechwytując niezidentyfikowane statki powietrzne zbliżające się do granic, oraz okazjonalnie do precyzyjnych uderzeń na obozy insurgentów lub cele morskie. Ten sam samolot mógłby też szkolić się z partnerami, dając załogom doświadczenie w starciu z nowoczesnym profilem myśliwca, z jakim mogłyby się spotkać w realnym konflikcie.

Ta elastyczność - potencjał do walki na wysokim poziomie połączony z użytecznością na co dzień - jest sednem tego, dlaczego dostawy w 2026 roku do własnych sił powietrznych Korei Południowej mają znaczenie daleko wykraczające poza Półwysep Koreański.

Komentarze

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zostaw komentarz