Przejdź do treści

30. skrzydło myśliwskie otrzymało rozkaz nagłego rozproszenia części myśliwców Rafale.

Pilot w hełmie trzyma mapę, obok pasa startowego stoi odrzutowiec, obsługa techniczna przygotowuje samolot.

W ciągu kilku minut piloci biegli do sal odpraw, technicy pędzili przez płytę lotniska, a francuskie myśliwce Rafale przygotowywano do szybkiego, niezapowiedzianego opuszczenia macierzystej bazy.

Nagłe rozkazy w Mont-de-Marsan

Rankiem 27 stycznia 30. Skrzydło Myśliwskie Francuskich Sił Powietrznych i Kosmicznych w Bazie Lotniczej 118 Mont-de-Marsan otrzymało jednoznaczny komunikat z łańcucha dowodzenia: natychmiast rozśrodkuj część floty Rafale.

Rozkaz wydał generał Pierre Gaudillière, dowódca Brygady Lotnictwa Bojowego. Nie było wcześniejszego ostrzeżenia, długich przygotowań ani łagodnej próby. Scenariusz był prosty i brutalny: załóż nieuchronny atak na bazę i wyprowadź jak najwięcej samolotów poza strefę zagrożenia.

  1. Skrzydło Myśliwskie musiało zabezpieczyć maksymalną liczbę Rafale w brutalnie krótkim oknie czasowym, bez jakiegokolwiek uprzedzenia.

Samoloty skierowano do kilku lokalizacji w całej Francji, w tym do Cognac, Cazaux, Mérignac i Clermont-Ferrand. Każde z tych miejsc musiało szybko przyjąć przylatujące myśliwce, załogi i zespoły wsparcia, jednocześnie utrzymując zdolność do walki.

Ćwiczenie Topaze: test odporności w czasie rzeczywistym

Operacja była częścią dużego treningu gotowości o kryptonimie Topaze. Francuscy urzędnicy opisują go jako „na żywo” przeprowadzany sprawdzian tego, jak szybko i skutecznie lotnictwo potrafi reagować, gdy kluczowa baza jest zagrożona.

Topaze jest powiązane z Orion 26 - intensywnymi ćwiczeniami połączonymi, które zgromadzą francuskie siły morskie, lądowe i powietrzne na Północnym Atlantyku oraz na terytorium Francji. Grupa uderzeniowa lotniskowca Charles de Gaulle jest już na morzu, a wojska lądowe przygotowują duże manewry. Dla lotnictwa Topaze stanowi jeden element znacznie większej układanki gotowości.

Topaze ma chronić siły, utrzymać ciągłość działań pod presją oraz wyostrzyć tempo podejmowania decyzji w symulowanym konflikcie o wysokiej intensywności.

Scenariusz w Mont-de-Marsan symulował nagłe uderzenie przeciwnika na bazę. Nacisk położono nie tylko na wyprowadzenie samolotów, lecz także na sprawdzenie:

  • szybkości i klarowności dowodzenia pod presją,
  • logistyki oraz wsparcia technicznego podczas pospiesznego przemieszczenia,
  • zdolności utrzymania gotowości bojowej z rozproszonych lokalizacji,
  • koordynacji z jednostkami transportowymi i projekcyjnymi.

Jak zareagowało 30. skrzydło myśliwskie

Wobec nieoczekiwanego rozkazu dowódca skrzydła musiał natychmiast uruchomić procedury awaryjne. Eskadry myśliwskie oraz jednostka wsparcia technicznego podjęły równoległe działania: przygotowanie samolotów, organizację tankowania, zabezpieczenie uzbrojenia i przegrupowanie zespołów obsługowych.

Generał Gaudillière później podkreślał, że powodzenie tej pierwszej fazy opierało się na połączeniu jasnych rozkazów, ścisłej współpracy z innymi brygadami oraz - jak to ujął - „zbiorowej inteligencji” lotników działających pod ogromną presją.

Dla personelu naziemnego wyglądało to mniej jak ćwiczenie, a bardziej jak pierwsze minuty prawdziwego kryzysu: łączność została uszczelniona, wstrzymano działania niekluczowe, a każda decyzja ważyła, bo każde opóźnienie mogło oznaczać utratę samolotów w symulowanym ataku.

Druga faza skupiona na odwecie

W przeciwieństwie do niektórych wcześniejszych treningów Topaze nie kończy się na rozproszeniu samolotów. Francuskie Siły Powietrzne i Kosmiczne zaplanowały drugą fazę: uderzenie odwetowe przeprowadzone z nowych baz, do których trafiły Rafale.

Drugim aktem Topaze jest kontruderzenie mające dowieść, że rozproszone siły nadal mogą odpowiedzieć szybko i skutecznie.

Ta faza ma pokazać odporność. Stawia trudne pytanie: jeśli baza pierwszej linii zostanie wyłączona z użycia lub poważnie uszkodzona, czy lotnictwo nadal potrafi generować złożone operacje powietrzne z rozsianych po kraju miejsc?

Z tych tymczasowych węzłów załogi Rafale zaplanują i wykonają symulowane uderzenie, testując wszystko: od narzędzi planowania misji i łączy danych po obsługę uzbrojenia oraz koordynację z innymi rodzajami sił zbrojnych.

To nie pierwsze zaskakujące rozśrodkowanie

Francuskie lotnictwo bojowe od pewnego czasu eksperymentuje z niezapowiedzianymi ćwiczeniami rozśrodkowania. W kwietniu 2025 r. 3. Skrzydło Myśliwskie otrzymało podobny rozkaz bez uprzedzenia, by rozproszyć samoloty uderzeniowe Mirage 2000D w ramach ćwiczenia JADE - skrótu od „Jaillissement d’Escadre” (w przybliżeniu „gwałtowny zryw skrzydła”).

Tamto wcześniejsze ćwiczenie koncentrowało się głównie na natychmiastowej zdolności przerzutu samolotów i personelu z zagrożonej bazy. Topaze dodaje kolejną warstwę, wymagając, aby rozproszone jednostki wkrótce potem wykonały realne zadanie bojowe.

Kluczowe ostatnie ćwiczenia rozśrodkowania sił powietrznych

Ćwiczenie Rok Główny statek powietrzny Główny cel
JADE 2025 Mirage 2000D Nagłe rozproszenie z bazy macierzystej
Topaze 2026 Rafale Rozproszenie plus uderzenie odwetowe z nowych baz

Kim jest 30. skrzydło myśliwskie

  1. Skrzydło Myśliwskie to jedna z kluczowych francuskich formacji Rafale. Stacjonujące w Mont-de-Marsan skrzydło skupia trzy eskadry liniowe i jedną jednostkę wsparcia technicznego:
  • 1/30 Côte d’Argent
  • 2/30 Normandie-Niémen
  • 3/30 Lorraine
  • ESTA 15/30 „Chalosse” (eskadra technicznego wsparcia lotniczego)

Jednostki te realizują zadania od obrony powietrznej i uderzeń na cele naziemne po szkolenie i testy operacyjne. Odgrywały też centralną rolę w ocenie najnowszego standardu Rafale F4.1.

Niedawno skrzydło wysłało dwa Rafale z 1/30 Côte d’Argent oraz około trzydziestu lotników do Uppsali w Szwecji. Ten przerzut odbył się w ramach koncepcji „France-Agile Combat Employment” (FRA-ACE), która promuje elastyczne działania o małym „śladu logistycznym” z rozproszonych lotnisk, także w warunkach zimowych.

Agile Combat Employment po francusku

FRA-ACE nawiązuje do podobnych koncepcji rozwijanych przez partnerów NATO, takich jak model Agile Combat Employment w US Air Force. Podstawowa idea jest taka, że duże, stałe bazy lotnicze są podatne na uderzenia w poważnym konflikcie - zwłaszcza wobec zagrożeń rakietowych i dronowych.

Szkoląc jednostki Rafale do działania z wielu mniejszych lokalizacji, Francja chce uczynić swoje lotnictwo trudniejszym do namierzenia i łatwiejszym do podtrzymania.

W Szwecji francuskie Rafale latały wspólnie ze szwedzkimi myśliwcami Gripen, sprawdzając, jak szybko potrafią zintegrować się z lotnictwem partnera i działać w warunkach znacznie chłodniejszych niż w południowo-zachodniej Francji. To doświadczenie bezpośrednio zasila ćwiczenia takie jak Topaze, gdzie mobilność i zdolność adaptacji liczą się równie mocno jak sama siła ognia.

Dlaczego ćwiczenia rozśrodkowania mają znaczenie w konflikcie o wysokiej intensywności

Ćwiczenia na dużą skalę, takie jak Orion 26, zakładają konflikt, w którym jednocześnie toczy się rywalizacja w wielu domenach: na morzu, lądzie, w powietrzu, w kosmosie i cyberprzestrzeni. W takim środowisku przeciwnik prawdopodobnie spróbuje wcześnie zneutralizować główne bazy lotnicze, używając mieszanki pocisków, dronów i ataków cybernetycznych.

Ćwiczenia rozśrodkowania uczą siły powietrzne życia z tym ryzykiem zamiast jego ignorowania. Zmuszają planistów do myślenia o zapasach paliwa na mniejszych lotniskach, mobilnych zespołach obsługowych, improwizowanych schronieniach oraz odpornych systemach łączności.

W praktyce może to oznaczać wcześniejsze rozmieszczenie części zamiennych, upewnienie się, że personel naziemny potrafi pracować na nieznanej infrastrukturze, oraz szkolenie pilotów do operowania z pasów, które mogą być krótsze lub słabiej wyposażone niż w macierzystej bazie.

Wyjaśnienie kluczowych pojęć dla niespecjalistów

W tle Topaze przewijają się dwa powracające pojęcia.

Pierwsze to „operacje o wysokiej intensywności”. To określenie opisuje konflikt, w którym siły zbrojne mierzą się z długotrwałymi, zakrojonymi na szeroką skalę działaniami bojowymi, z intensywnym użyciem zaawansowanej broni, złożoną koordynacją i realnym ryzykiem strat. Jest to przeciwieństwo misji o niższej intensywności, takich jak rutynowe patrole czy ograniczone operacje przeciwpartyzanckie.

Drugie to „utrzymanie w stanie zdatności operacyjnej”, we Francji często skracane do MCO. Obejmuje wszystko, co jest potrzebne, by samoloty były gotowe do lotu i walki: przeglądy, naprawy, części zamienne, aktualizacje oprogramowania oraz naziemny sprzęt wsparcia. Topaze celowo obciąża ten system, przerzucając samoloty i załogi bez ostrzeżenia, a następnie wymagając wygenerowania misji bojowych z nowych lokalizacji.

Co takie ćwiczenia sugerują w kontekście przyszłych kryzysów

Gdyby kryzys wybuchł w Europie lub na obrzeżach NATO, ćwiczenia takie jak Topaze szkicują jeden z prawdopodobnych scenariuszy. Francuska baza taka jak Mont-de-Marsan mogłaby znaleźć się pod groźbą ataku pociskami dalekiego zasięgu. Rafale rozproszyłyby się na lotniska cywilne i wojskowe w całej Francji lub w państwach sojuszniczych. Stamtąd wykonywałyby misje wspierające siły koalicyjne na morzu i na lądzie.

W takim kontekście zdolność szybkiej adaptacji, improwizowania logistyki i utrzymania ciągłości lotów może mieć równie duże znaczenie jak osiągi samego Rafale. Topaze mniej służy prezentacji sprzętu, a bardziej ma dowieść, że załogi, planiści i personel wsparcia potrafią sprostać brutalnemu tempu, jakiego wymagałby konflikt najwyższej klasy.

Komentarze

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zostaw komentarz