Napięcia między Pekinem a Tajpej gwałtownie rosną, a Tajwan negocjuje sprowadzenie jednych z najnowocześniejszych samobieżnych dział amerykańskiej armii niemal na odległość wzroku od chińskiego wybrzeża - co może przekształcić każdy przyszły konflikt po obu stronach Cieśniny Tajwańskiej.
Nowa generacja amerykańskiej artylerii zmierza na Tajwan
Tajwańscy planiści obronni prowadzą zaawansowane rozmowy z Waszyngtonem w sprawie zakupu od 60 do 160 samobieżnych haubic M109A7 - najnowszego i najbardziej nowoczesnego wariantu zasłużonej amerykańskiej rodziny artylerii M109.
Dla Tajwanu byłby to największy pojedynczy zakup artylerii od dziesięcioleci, mający zastąpić niemal 200 starzejących się egzemplarzy M109A2 i M109A5, które coraz gorzej nadążają za wymaganiami współczesnego pola walki.
Taka umowa umieściłaby część najbardziej zaawansowanej siły ognia wojsk lądowych USA w odległości mniejszej niż 160 kilometrów od kontynentalnych Chin.
Urzędnicy w Tajpej postrzegają te działa nie jako prestiżowy sprzęt, lecz jako narzędzia przetrwania na pierwsze dni konfliktu - gdy lotniska mogą być atakowane, a linie zaopatrzenia mogą zostać przerwane.
Dlaczego te działa mają znaczenie w starciu Tajwan–Chiny
Zasięg, precyzja i szybkość działania
M109A7 strzela pociskami kalibru 155 mm na odległość około 30 km przy użyciu amunicji standardowej.
Z kolei z pociskami Excalibur naprowadzanymi GPS zasięg może wzrosnąć do około 40 km, a trafienie może nastąpić z dokładnością do kilku metrów - w ciemności, złej pogodzie lub przy zadymieniu.
Taka precyzja jest projektowana pod sytuacje, których Tajwan spodziewa się na własnym terytorium: gęste dzielnice miejskie, wąskie doliny, mosty i węzły drogowe, gdzie siły chińskie mogłyby próbować się przebić.
Zamiast polegać na myśliwcach, które mogą zostać uziemione, albo na pociskach rakietowych, których liczba jest ograniczona, tajwańskie jednostki mogłyby wzywać te działa do szybkiego, wielokrotnego wsparcia ogniowego.
Na zatłoczonej wyspie, gdzie każde skrzyżowanie może stać się punktem oporu, celna artyleria może mieć większe znaczenie niż efektowne samoloty stealth.
M109A7 jest zbudowana z myślą o taktyce „strzel i przemieszczaj się” (shoot and scoot).
Załogi otrzymują współrzędne celu cyfrowo, oddają kilka strzałów w krótkim czasie, a następnie w ciągu minut zmieniają pozycję, by zmniejszyć ryzyko chińskich uderzeń kontrbateryjnych.
Amerykański wóz bojowy w samym centrum
Pod pancerzem M109A7 jest zasadniczo „połączona” z tym samym podwoziem, co bojowy wóz piechoty M2 Bradley używany przez US Army.
Wspólna konstrukcja oznacza mocniejszy silnik, trwalsze zawieszenie, ulepszone gąsienice oraz nowoczesny system elektryczny zdolny zasilać czujniki, radiostacje i komputery kierowania ogniem.
- Cyfrowy system kierowania ogniem dla szybszego naprowadzania
- Nawigacja oparta na GPS do szybkiego przegrupowania
- Taktyczne łącza danych do współdzielenia celów z innymi jednostkami
- Diagnostyka pokładowa, by dłużej utrzymać działa w gotowości bojowej
Załoga czteroosobowa - dowódca, celowniczy, ładowniczy i kierowca - może przemieszczać się, strzelać i zmieniać pozycję w znacznie szybszym tempie niż w przypadku starszych systemów artyleryjskich Tajwanu.
Pieniądze, polityka i problem 160 km
Napięty budżet obronny rozciągnięty na wiele domen
Rząd Tajwanu pracuje nad specjalnym budżetem obronnym rzędu około 8,5–14 mld euro.
Ta pula musi pokryć nie tylko artylerię, lecz także drony, pociski nadbrzeżne, okręty podwodne, myśliwce i śmigłowce.
W tajwańskim ministerstwie obrony argument jest prosty: pociski mogą razić daleko, drony mogą obserwować, ale artyleria utrzymuje teren wtedy, gdy piechota potrzebuje natychmiastowego wsparcia.
Amerykańscy urzędnicy i analitycy są bardziej podzieleni: część z nich namawia Tajpej do inwestowania przede wszystkim w pociski dalekiego zasięgu, miny morskie oraz systemy bezzałogowe, by uczynić każdą chińską desantową operację amfibijną nieopłacalnie kosztowną.
Zakład Tajpej polega na tym, że same zaawansowane technologicznie pociski nie uratują plutonu przyszpilenego do ziemi na zrujnowanym skrzyżowaniu drugiego dnia wojny.
Pociski Excalibur: polityczna niewiadoma
Najbardziej zaawansowana amunicja dla M109A7 - pocisk Excalibur naprowadzany GPS - nie jest jeszcze dla Tajwanu zagwarantowana.
Sprzedaż takiej precyzyjnie naprowadzanej amunicji wymaga politycznej zgody Kongresu USA, który waży każdy duży transfer uzbrojenia do Tajpej w kontekście ryzyka rozgniewania Pekinu.
Na razie Tajwan przygotowuje się do opierania się głównie na konwencjonalnych pociskach burzących, co i tak będzie ogromnym skokiem jakościowym w połączeniu z cyfrowym systemem kierowania ogniem haubicy.
Artyleria na skraju Cieśniny Tajwańskiej
Mniej niż 160 km od wybrzeża Chin
Cieśnina Tajwańska w najwęższym miejscu ma około 130–160 kilometrów szerokości - dystans często porównywany do odległości między Londynem a Brukselą albo Nowym Jorkiem a Filadelfią.
Po stronie zachodniej leży chińska prowincja Fujian, wypełniona bazami rakietowymi, lotniskami i punktami koncentracji dla potencjalnego ataku.
Po stronie wschodniej znajduje się Tajwan - górzysta wyspa z zatłoczonymi miastami na wybrzeżu oraz strategią obronną opartą na opóźnianiu i wyniszczaniu każdej chińskiej siły desantowej.
M109A7 nie ostrzela całej cieśniny, ale jest zaprojektowana do dominowania tego, co planiści wojskowi nazywają „głębokością taktyczną” po tajwańskiej stronie: plaż, portów, stref lądowania i tras transportowych w promieniu 30–40 km od linii frontu.
W pierwszych 48 godzinach walk działa takie jak M109A7 miałyby spowalniać chińskie jednostki na tyle długo, by pomoc zdążyła nadejść - o ile nadejdzie.
Mogłyby pozostawać ukryte w sadach, na terenach przemysłowych lub w górskich załamaniach terenu, stale przemieszczając się między przygotowanymi stanowiskami ogniowymi, by przetrwać pod obserwacją satelitów i dronów.
Profil techniczny w skrócie
| Cecha | Szczegół |
|---|---|
| Pełna nazwa | M109A7 Paladin Integrated Management (PIM) |
| Kaliber | 155 mm |
| Maksymalny zasięg | ~30 km (pocisk standardowy), ~40 km (Excalibur naprowadzany GPS) |
| Szybkostrzelność | Około jeden strzał co 30 sekund (ogień długotrwały) |
| Amunicja na pokładzie | Około 39 pocisków |
| Moc silnika | Około 675 KM, diesel |
| Maksymalna prędkość na drodze | Około 56 km/h |
| Załoga | Czterech żołnierzy |
| Wprowadzenie do służby w USA | Połowa lat 2010. |
Jak mogłaby wyglądać walka z M109A7 na miejscu
Scenariusz: pierwsze dwa dni inwazji
Wyobraźmy sobie, że siły chińskie rozpoczynają salwę pocisków balistycznych i manewrujących przeciwko tajwańskim bazom lotniczym, stacjom radarowym i bunkrom dowodzenia.
Pasy startowe zostają podziurawione kraterami, część samolotów zniszczona na ziemi, a łączność na krótko zakłócona.
Na morzu chińskie zespoły desantowe kierują się ku wyznaczonym plażom lądowania, podczas gdy spadochroniarze lub oddziały przerzucane śmigłowcami próbują opanować kluczowe punkty wewnątrz Tajwanu.
W tym chaosie baterie M109A7 mogłyby przemieszczać się na wcześniej rozpoznane stanowiska i rozpocząć ostrzał przyczółków, węzłów logistycznych, mostów oraz kolumn transportowych w zasięgu ich sektora ognia.
Ponieważ współrzędne mogą być przekazywane cyfrowo między zwiadowcami, dronami i jednostkami artylerii, czas od wykrycia celu do oddania ognia mógłby skrócić się do kilku minut.
Chińskie jednostki próbujące zgromadzić zapasy w pobliżu zdobytego portu mogłyby odkryć, że ich składy są wielokrotnie trafiane, co spowalnia tempo całego natarcia.
Pojęcia i ryzyka, które warto zrozumieć
Co naprawdę oznacza „shoot and scoot”
Sformułowanie „shoot and scoot” to skrótowe określenie taktyki przetrwania we współczesnej wojnie artyleryjskiej.
Systemy radarowe potrafią wykrywać nadlatujące pociski, obliczać ich trajektorię i w ciągu sekund wskazać miejsce, z którego oddano strzał.
Jeśli działo pozostaje na miejscu po strzelaniu, naraża się na szybką odpowiedź wroga w postaci rakiet albo ognia kontrbateryjnego.
Mobilność M109A7, automatyzacja i cyfrowa nawigacja pozwalają załogom oddać salwę, przemieścić się o kilka kilometrów i być gotowym do ponownego strzelania z nowego punktu - tworząc ruchomy problem dla każdego napastnika.
Ryzyko eskalacji i skutki regionalne
Rozmieszczenie tak nowoczesnej amerykańskiej artylerii tak blisko Chin niesie konsekwencje polityczne równie poważne jak wojskowe.
Pekin rutynowo potępia sprzedaż broni Tajwanowi jako ingerencję w swoje sprawy wewnętrzne i może odpowiedzieć ćwiczeniami wojskowymi, presją gospodarczą lub operacjami w cyberprzestrzeni.
Istnieje też ryzyko błędnej oceny sytuacji.
Zdjęcia satelitarne nowych stanowisk dział albo ćwiczenia z ostrą amunicją z użyciem systemów produkcji USA mogą zostać odczytane jako przygotowania do uderzenia wyprzedzającego.
Dla państw sąsiednich, które intensywnie handlują zarówno z Chinami, jak i z Zachodem, każdy konflikt o Tajwan - wywołany przez działa, pociski lub blokady - mógłby w ciągu dni wstrząsnąć łańcuchami dostaw, rynkami energii i globalnymi cenami.
Pojedyncza salwa w cieśninie nie tylko ukształtowałaby pole walki; mogłaby wstrząsnąć giełdami od Tokio po Londyn.
Na razie M109A7 istnieją głównie na papierze i na mapach planistów, ale każdy krok w stronę ich rozmieszczenia zaciska wojskową równowagę na pasie wody o szerokości zaledwie 160 kilometrów.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
Zostaw komentarz