Przejdź do treści

Korea Południowa dzięki własnemu myśliwcowi otwiera duże możliwości eksportowe.

Myśliwiec odrzutowy w hangarze, obok osoby z formularzem, w tle grupka ludzi i flagi państwowe.

W najbliższych latach Seul spodziewa się, że pierwsze krajowej produkcji myśliwce KF-21 Boramae przejdą z poligonów i ośrodków testowych do eskadr liniowych. Ta zmiana to coś więcej niż modernizacja sił powietrznych. To sygnał, że Korea Południowa jest gotowa konkurować na globalnym rynku myśliwców, od dekad zdominowanym przez USA, Europę, Rosję i Chiny.

Dziesięcioletni zakład na rodzimy myśliwiec

Program KF-21, pierwotnie znany jako KF-X, ruszył w 2010 roku. Cel był prosty, ale trudny: zastąpić starzejące się floty F-4 Phantom i F-5 Tiger samolotem, który Korea Południowa będzie w stanie w dużej mierze samodzielnie zaprojektować, zbudować i rozwijać.

Liderem projektu zostały Korea Aerospace Industries (KAI), wspierane miliardami dolarów z Seulu oraz przez krajowych dostawców i partnerów międzynarodowych. Inżynierowie przez lata dopracowywali płatowiec, testowali kształty w tunelach aerodynamicznych i weryfikowali oprogramowanie układu sterowania lotem.

Prezentacja prototypu nastąpiła w kwietniu 2021 roku, a pierwszy lot - w lipcu 2022 roku. Od tego czasu sześć prototypów wylatało ponad 2000 godzin, testując wszystko: od radaru po separację uzbrojenia.

KF-21 to najbardziej złożony program uzbrojenia, jakiego Korea Południowa kiedykolwiek się podjęła - zarówno pod względem technologicznym, jak i finansowym.

Te loty testowe potwierdziły kluczowe kamienie milowe: stabilne prowadzenie przy różnych prędkościach i wysokościach, działanie radaru AESA, integrację awioniki oraz próby uzbrojenia z użyciem amunicji bojowej.

Jakim samolotem jest KF-21?

KF-21 bywa określany jako myśliwiec „generacji 4,5”. To pozycjonuje go pomiędzy zmodernizowanymi konstrukcjami czwartej generacji, takimi jak F-16V, a bardziej „stealth” maszynami piątej generacji, jak F-35.

Konstrukcja ma obniżoną wykrywalność radiolokacyjną, co daje jej mniejszą sygnaturę niż klasyczne myśliwce czwartej generacji, ale obecnie brakuje wewnętrznej komory uzbrojenia. Uzbrojenie jest przenoszone pod skrzydłami i kadłubem, co zwiększa widoczność na radarze po uzbrojeniu samolotu.

Najważniejsze cechy obejmują:

  • Dwa silniki, zapewniające redundancję i większą przeżywalność w walce
  • Nowoczesny cyfrowy układ sterowania fly-by-wire
  • Radar AESA zaprojektowany do śledzenia wielu celów na dużym dystansie
  • Zaawansowaną awionikę, mającą łączyć dane z czujników i uzbrojenia
  • Zasięg odpowiedni do patroli i misji obronnych nad Półwyspem Koreańskim i poza nim

Przyszłe wersje „Block” mają dalej rozwijać konstrukcję. Południowokoreańscy urzędnicy sygnalizowali zainteresowanie lepszą integracją sensorów, wydłużeniem zasięgu oraz potencjalnym wzmocnieniem cech obniżonej wykrywalności.

Planowane kolejne „bloki” KF-21 mają zmniejszać lukę zdolności między myśliwcami klasy średniej, jak F-16, a drogimi samolotami stealth, jak F-35.

Od prototypów do służby eskadrowej

KAI rozpoczęło produkcję seryjną pierwszej partii KF-21 Block I w połowie 2024 roku. Ta początkowa transza obejmuje 20 samolotów przeznaczonych dla Sił Powietrznych Republiki Korei (ROKAF).

Mapa drogowa wygląda w przybliżeniu tak:

Faza Ramy czasowe Cel
Produkcja początkowa 2024–2026 Zbudowanie pierwszych 20 maszyn Block I
Wstępna gotowość operacyjna 2026 ROKAF rozpoczyna ograniczone użycie liniowe
Pełna gotowość operacyjna 2028 Pełna integracja w systemie obrony powietrznej Korei
Rozbudowa floty do początku lat 30. XXI w. Zwiększenie liczby do co najmniej 120 samolotów

Korea Południowa planuje wystawić co najmniej 120 KF-21 do początku lat 30. XXI wieku. Kolejne partie mają zawierać więcej komponentów produkowanych lokalnie - od systemów walki elektronicznej po pociski powietrze–powietrze i powietrze–ziemia.

Rosnący gracz eksportowy na ciasnym rynku myśliwców

Potencjał eksportowy KF-21 przyciąga uwagę daleko poza Półwyspem Koreańskim. Wiele średnich sił powietrznych ma ten sam problem: ich floty F-16, MiG-29, F-5 czy starszych europejskich maszyn dobijają do kresu resursu, a topowe samoloty piątej generacji pozostają drogie i politycznie wrażliwe w pozyskaniu.

Właśnie tu Seul widzi okno możliwości.

Z niższą ceną niż F-35 i mniejszą liczbą politycznych „haczyków”, KF-21 celuje w nabywców szukających szybkiej modernizacji bez kosztów „premium” za stealth.

Na tle indyjskiego Tejasa czy tureckiego TF-X Kaan, koreański samolot jest bardziej zaawansowany etapem programu. Już prowadzi intensywne kampanie testowe i wchodzi do produkcji - co ma duże znaczenie dla decydentów, którzy sparzyli się na opóźnieniach w innych programach myśliwskich.

Jednocześnie europejskie projekty szóstej generacji, takie jak francusko-niemiecko-hiszpański FCAS czy brytyjsko-japońsko-włoski GCAP, są jeszcze lata od prób w locie. To sprawia, że w tej dekadzie realnie dostępnych będzie tylko kilka zaawansowanych myśliwców: amerykański F-35, chiński J-20 i teraz południowokoreański KF-21.

Potencjalni klienci od Azji Południowo-Wschodniej po Bliski Wschód

Indonezja dołączyła jako partner rozwojowy na wczesnym etapie programu KF-X, zobowiązując się do współfinansowania, a później do odbioru samolotów i technologii. Dżakarta opóźniała część płatności, ale nie wycofała się, pozostawiając otwartą drogę do wspólnej produkcji lub regionalnego montażu.

Inni potencjalni nabywcy, wskazywani przez analityków obronnych i media regionalne, to m.in.:

  • Filipiny, które szukają myśliwca wielozadaniowego do wzmocnienia skromnych sił powietrznych
  • Malezja, próbująca pogodzić presję kosztową z potrzebą wymiany starzejących się samolotów
  • Kilka państw Bliskiego Wschodu, które chcą wysokich zdolności, ale także zdywersyfikowanych dostawców

Korea Południowa odniosła już sukces eksportowy w segmencie samolotów szkolno-bojowych i lekkich maszyn uderzeniowych, takich jak FA-50, budując reputację względnie przystępnych cen i terminowych dostaw. KF-21 opiera się na tym dorobku, ale przeskakuje o kilka poziomów w górę pod względem złożoności i ceny.

Strategia przemysłowa i dźwignia geopolityczna

Program myśliwca nie dotyczy wyłącznie samolotu. Jest w centrum szerszej strategii, by stać się znaczącym eksporterem uzbrojenia i ograniczyć zależność od zagranicznych systemów.

Wytwarzając więcej podsystemów w kraju - radar, łącza danych, komputery misji, zestawy walki elektronicznej - Korea Południowa chce zatrzymać większą część wartości dodanej we własnej gospodarce i kontrolować ścieżki modernizacji bez czekania na zagraniczne zgody.

Korzyści są zarówno ekonomiczne, jak i polityczne:

  • Tysiące wysoko kwalifikowanych miejsc pracy w inżynierii lotniczej, oprogramowaniu i zaawansowanej produkcji
  • Transfer technologii do cywilnego lotnictwa i elektroniki
  • Większa dźwignia w partnerstwach bezpieczeństwa, zwłaszcza w Indo-Pacyfiku

Wraz z wejściem KF-21 do służby Seul może oferować nie tylko samoloty, lecz także długofalowe partnerstwa: wspólne szkolenie, lokalne centra obsługowe i - w niektórych przypadkach - transfer technologii. Taka kombinacja jest atrakcyjna dla państw, które chcą budować własny przemysł obronny, a nie tylko kupować sprzęt „z półki”.

Koszt, możliwości i pytanie o F-35

Każde siły powietrzne rozważające KF-21 prawdopodobnie porównają go bezpośrednio z F-35. Amerykański samolot oferuje bardziej zaawansowany stealth i większy, dojrzalszy ekosystem wsparcia. Te zalety wiążą się jednak z wyższą ceną zakupu i restrykcyjnymi warunkami eksportowymi USA.

Analitycy oczekują, że KF-21 będzie pozycjonowany jako opcja „środka”: bardziej zaawansowana niż zmodernizowane myśliwce starszych generacji, tańsza i mniej ograniczona politycznie niż F-35. Dla wielu państw pod presją budżetową taki balans może okazać się przekonujący.

Niektórzy planiści mogą nawet rozważać flotę mieszaną. Siły powietrzne mogłyby eksploatować mniejszą liczbę myśliwców stealth do najtrudniejszych misji oraz większą liczbę KF-21 do dyżurów air policing, patroli odstraszania i uderzeń w mniej spornym środowisku powietrznym.

Kluczowe pojęcia stojące za nagłówkami

W dyskusjach obronnych wokół KF-21 często pojawia się kilka terminów technicznych:

  • Radar AESA: Zamiast mechanicznie obracać anteną, radar AESA steruje wiązką elektronicznie. Umożliwia to szybsze śledzenie celów, lepszą odporność na zakłócenia oraz jednoczesny dozór powietrzny i naziemny.
  • Myśliwiec generacji 4,5: Określenie dla samolotów z nowoczesnymi radarami, łączami danych i ograniczonymi cechami obniżonej wykrywalności, ale bez głębokiej integracji i konstrukcji typu low-observable, jak w F-35 czy F-22.
  • Bloki (Blocks): Wiele programów myśliwskich dostarcza się w „blokach”, czyli partiach, z których każda wnosi ulepszenia. Wczesne bloki zapewniają podstawową zdolność bojową, a kolejne wprowadzają nowe uzbrojenie, sensory lub zmiany konstrukcyjne.

Dla państw rozważających zakup te szczegóły mają znaczenie. Samolot z radarem AESA i awioniką o otwartej architekturze może być łatwiej modernizowany przez lata, wydłużając okres eksploatacji bez pełnego przeprojektowania.

Ryzyka, korzyści i przyszłe scenariusze

Program KF-21 nadal wiąże się z ryzykiem. Przekroczenia kosztów, ograniczenia eksportowe dotyczące niektórych komponentów produkowanych za granicą lub zmiany w polityce regionalnej mogą spowolnić sprzedaż. Konkurencyjne oferty z USA, Europy, Rosji czy Chin będą też wywierać presję na ceny i warunki finansowania.

Sukces miałby jednak szerokie konsekwencje. Jeśli KAI zdobędzie choć kilka kontraktów eksportowych, efekt skali może obniżyć koszt jednostkowy, czyniąc samolot atrakcyjniejszym dla kolejnych nabywców. Większa globalna flota wsparłaby mocniejszy ekosystem obsługi i modernizacji, co z kolei uspokajałoby nowych klientów.

Istnieje też scenariusz, w którym KF-21 stanie się pomostem do przyszłego koreańskiego myśliwca szóstej generacji. Technologie dopracowywane dziś - od kształtowania pod kątem obniżonej wykrywalności po fuzję danych z sensorów - mogą stać się fundamentem bardziej zaawansowanej konstrukcji w latach 30. lub 40. XXI wieku.

Na razie najbliższy kamień milowy przypada na 2026 rok, gdy pierwsze seryjne KF-21 mają trafić do ROKAF. Gdy te samoloty zaczną wykonywać regularne misje, zagraniczni urzędnicy obronni będą uważnie obserwować sytuację, z kalkulatorem w ręku, oceniając, jak koreański myśliwiec wpisuje się w ich floty nowej generacji.

Komentarze

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zostaw komentarz