Przejdź do treści

Ćwiczenie Topaze zakończyło się atakiem na niskim pułapie przeprowadzonym przez myśliwce 30. eskadry.

Samolot myśliwski na pasie startowym, obok cysterna wojskowa i tablica z mapą.

W ciągu zaledwie kilku dni Francuskie Siły Powietrzne i Kosmiczne przećwiczyły, jak mógłby wyglądać konflikt o wysokiej intensywności nad Europą: szybkie rozproszenie myśliwców Rafale, improwizowane bazy operacyjne oraz skoordynowane uderzenie dalekiego zasięgu z użyciem bojowych pocisków manewrujących SCALP, aby „domknąć” cały cykl działań.

Topaze: próba generalna trudniejszej wojny w powietrzu

Ćwiczenie TOPAZE rozpoczęło się 27 stycznia od niezapowiedzianego rozkazu: myśliwce Rafale z 30. Skrzydła Myśliwskiego, na co dzień stacjonujące w Mont-de-Marsan, miały w szybkim tempie przebazować się na cztery różne lotniska - Cazaux, Cognac, Mérignac i Clermont-Ferrand.

Przekaz francuskiego dowództwa był jasny. W przyszłej wojnie z przeciwnikiem o dużych możliwościach skoncentrowane bazy lotnicze będą celami pierwszego wyboru. Przetrwanie pierwszej fali oznacza rozproszenie zanim dotrą pociski.

TOPAZE sprawdzało, czy frontowe jednostki Rafale są w stanie kontynuować walkę, nawet gdy zostaną zmuszone do opuszczenia macierzystej bazy i przeniesione na mniej znane lotniska.

Podejście to opiera się na wnioskach z wojny w Ukrainie, gdzie duże, stałe bazy lotnicze stały się podatne na precyzyjne uderzenia i amunicję krążącą. Dla Francji odpowiedzią jest elastyczność: często zmieniać miejsce, działać z wielu lokalizacji i pozostawać podłączonym do odpornego łańcucha dowodzenia.

Od jade do topazu: rozwój koncepcji zwinnej bazy

TOPAZE jest częścią szerszej francuskiej koncepcji znanej jako „France-Agile Combat Employment” (FRA-ACE), wcześniej nazywanej MORANE. Chodzi o przełamanie przewidywalnych schematów. Zamiast opierać się na kilku dużych, w pełni wyposażonych bazach, lotnictwo ćwiczy rozpraszanie myśliwców w sieci lotnisk, z których część jest przygotowana tylko częściowo.

Nie jest to całkiem nowe. W 2025 roku podczas innego dużego ćwiczenia - JADE - samoloty Mirage 2000D i Mirage 2000B z 3. Skrzydła Myśliwskiego opuściły macierzystą bazę w Nancy i rozproszyły się na pięć innych baz, z których wiele nie było w pełni przystosowanych do obsługi tego typu statków powietrznych.

JADE mocno koncentrowało się na utrzymaniu technicznym i logistyce w stresującym środowisku. TOPAZE idzie o krok dalej, dokładając wymagający scenariusz uderzeniowy ponad fazę rozproszenia.

Dlaczego rozproszenie ma znaczenie w epoce pocisków

Francuscy planiści reagują na brutalną rzeczywistość: pociski dalekiego zasięgu, drony i zaawansowane sensory znacznie ułatwiają wykrywanie i rażenie dużych skupisk samolotów na ziemi.

  • Rozproszone statki powietrzne trudniej zniszczyć jednym uderzeniem.
  • Przeciwnik musi rozproszyć własne pociski na wiele lokalizacji.
  • Francuskie samoloty mogą działać dalej, nawet jeśli jedna lub dwie bazy zostaną trafione.
  • Nieprzewidywalne schematy dyslokacji komplikują planowanie przeciwnika.

Generał Philippe Moralès, gdy stał na czele francuskiego Dowództwa Obrony Powietrznej i Operacji Powietrznych (CDAOA), ujął cel krótko: uczynić francuskie lotnictwo mniej przewidywalnym, aby wskazywanie celów przez przeciwnika było bardziej złożone i mniej efektywne.

Nieprzerwany łańcuch walki pod presją

CDAOA opisało TOPAZE jako test ciągłości działania w kryzysie. Nawet gdy symulowane ataki zagrażały infrastrukturze lotniczej, „łańcuch C2” - dowodzenie i kontrola - miał działać od szczebla politycznego aż do kokpitu.

Celem ćwiczenia było pokazanie, że narodowa obrona powietrzna i operacje ofensywne mogą trwać bez przerwy, nawet gdy przeciwnik próbuje je zakłócić.

Aby było to możliwe, musiało zostać spełnionych kilka warunków:

Wymóg Cel
Szybkie rozkazy przebazowania Przemieścić samoloty, zanim staną się łatwymi celami
Bezpieczna łączność Utrzymać decyzje dowódcze w czasie rzeczywistym połączone z pilotami
Elastyczna logistyka Tankować, dozbrajać i naprawiać samoloty na nieznanych bazach
Wspólna koordynacja Synchronizować myśliwce, zespoły wsparcia i środki obrony powietrznej

TOPAZE zmusiło ten system do działania, gdy samoloty były rozproszone, a pododdziały wsparcia rozciągnięte cienko na kilka lokalizacji. Dwadzieścia cztery godziny po rozpoczęciu rozproszenia scenariusz przeszedł w fazę uderzenia odwetowego.

Nalot z użyciem SCALP na zakończenie ćwiczenia

Wieczorem 27 stycznia Rafale uzbrojono w nowych bazach. W ciągu doby załogi otrzymały zadanie przeprowadzenia skoordynowanego uderzenia SCALP z tych rozproszonych lokalizacji, symulując „odwetowy” atak na szczególnie wartościowe cele przeciwnika.

Załogi Rafale, mechanicy i zespoły wsparcia miały tylko jeden dzień, aby odtworzyć wiarygodny pakiet uderzeniowy z improwizowanych miejsc bazowania.

Francuskie Siły Powietrzne i Kosmiczne ujawniły niewiele szczegółów, ale wyróżniało się jedno oficjalne zdjęcie. Pokazywało Rafale z uderzającą konfiguracją uzbrojenia: dwa pociski manewrujące SCALP pod skrzydłami, jeden pocisk powietrze–powietrze MICA oraz dwa pociski dalekiego zasięgu Meteor.

To zestawienie daje wgląd w współczesne projektowanie misji. SCALP służą do uderzeń w głąb na cele strategiczne. Meteor i MICA zapewniają osłonę przed wrogimi myśliwcami lub zagrożeniami powietrznymi podczas dolotu i odwrotu.

Co potrafi pocisk manewrujący SCALP

SCALP EG (od „conventional stand-off cruise system, general purpose”) waży około 1300 kg i przenosi 450-kilogramową tandemową głowicę bojową znaną jako BROACH. Został zaprojektowany do przebijania się przez umocnione konstrukcje - jak bunkry czy kluczowa infrastruktura - zanim nastąpi detonacja.

Kluczowe cechy SCALP obejmują:

  • Duży zasięg odpalania spoza strefy obrony, pozwalający na start daleko od obrony przeciwlotniczej przeciwnika.
  • Autonomiczne naprowadzanie łączące lot z dopasowaniem do terenu i zaawansowaną nawigację.
  • Głowicę bojową zdolną do pokonywania żelbetu i rażenia celów ukrytych.
  • Zastosowanie przeciw celom wysokiej wartości, takim jak stanowiska dowodzenia, węzły obrony powietrznej czy mosty.

Francja używała SCALP operacyjnie w realnych konfliktach, w tym w uderzeniach na Bliskim Wschodzie. W TOPAZE rola pocisku była symulowana, ale planowanie, procedury uzbrajania i profile misji odzwierciedlały użycie w warunkach bojowych.

Wewnątrz tempa: załogi, mechanicy i „duch eskadry”

Francuskie Siły Powietrzne i Kosmiczne podkreślały czynnik ludzki w przekazie dotyczącym TOPAZE. Po wydaniu rozkazu rozproszenia załogi Rafale musiały dostosować się do nowych warunków pracy, zmienionych schematów lotów i nieznanej infrastruktury naziemnej.

Personel wsparcia - mechanicy, rusznikarze/uzbrojeniowcy, logistycy i specjaliści łączności - wziął na siebie dużą część obciążenia. Musieli utrzymać samoloty uzbrojone i gotowe, zabezpieczyć dostawy paliwa, zarządzać częściami zamiennymi i utrzymywać bezpieczną łączność, wszystko poza zwykłą rutyną.

Francuscy dowódcy wskazywali „ducha eskadry” jako spoiwo utrzymujące operację, pozwalające zespołom działać szybko i zachować odporność.

Prowadzenie nowoczesnego myśliwca z bazy zapasowej brzmi prosto na papierze, lecz w praktyce wymaga ciągłego rozwiązywania problemów: miejsca w hangarach, zasilania systemów naziemnych, składowania amunicji, ochrony oraz zwykłego zmęczenia załóg pracujących długie godziny w warunkach symulowanego zagrożenia.

Co to oznacza dla europejskiej siły powietrznej

TOPAZE wpisuje się w szerszą zmianę w NATO, gdzie zwinne działania i rozproszone bazowanie stają się tematami centralnymi. Kraje nordyckie, Wielka Brytania i wschodni sojusznicy eksperymentują z podobnymi koncepcjami, przygotowując się do przerzucania samolotów między odcinkami dróg, lotniskami cywilnymi i wojskowymi lądowiskami, jeśli zajdzie taka potrzeba.

Dla Francji ma to szczególne znaczenie. Kraj utrzymuje własne odstraszanie nuklearne i musi zakładać, że jego bazy lotnicze byłyby wczesnymi celami w każdej poważnej konfrontacji. Szkolenie jednostek Rafale do szybkiego „zwinięcia się i przeniesienia” jest częścią ochrony tej strategicznej autonomii.

Ćwiczenie wysyła też sygnał potencjalnym przeciwnikom, że Francja pracuje nad uniknięciem pojedynczego punktu awarii. Trafienie jednego lotniska, a nawet kilku, nie musi uziemić jej lotnictwa bojowego.

Kluczowe terminy i scenariusze dla niespecjalistów

Kilka terminów technicznych w tej historii ma bezpośrednie przełożenie na realne konflikty:

  • C2 (dowodzenie i kontrola): sieć łącząca przywódców politycznych, dowództwa wojskowe i jednostki pierwszej linii. Jeśli C2 się załamie, nawet najlepsze samoloty stają się nieskuteczne.
  • Konflikt o wysokiej intensywności: walka z dobrze uzbrojonym państwem, z zaawansowanymi pociskami, walką elektroniczną i stałą presją na logistykę.
  • Broń stand-off: pocisk odpalany spoza zasięgu większości systemów obrony, ograniczający ryzyko dla samolotu-nosiciela.

W realistycznym scenariuszu wojennym sekwencja podobna do TOPAZE mogłaby wyglądać następująco: pierwsze salwy pocisków zagrażają głównym francuskim bazom lotniczym, Rafale rozpraszają się na lotniska zapasowe, a gdy obraz zagrożeń się stabilizuje, wykonują skoordynowane uderzenia SCALP na sieci obrony powietrznej, bunkry dowodzenia lub mosty przeciwnika, by odzyskać inicjatywę.

To niesie ze sobą oczywiste ryzyka. Działanie z gorzej wyposażonych baz zwiększa prawdopodobieństwo problemów obsługowych lub wypadków. Rozproszone jednostki mogą cierpieć z powodu rozciągniętej logistyki oraz wolniejszego wsparcia medycznego i inżynieryjnego. Mimo to korzyść - trudniej trafić i trudniej przewidzieć - skłania siły powietrzne, w tym francuskie, do akceptowania tego kompromisu i powtarzalnego szkolenia pod tym kątem.

Komentarze

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zostaw komentarz