Przejdź do treści

Marynarka USA ujawnia specyfikacje fregaty FF(X), by szybko odbudować siłę morską Ameryki.

Model statku wojennego na wystawie, w tle śmigłowiec i dron.

Na sympozjum Surface Navy Association w 2026 r. urzędnicy ujawnili szczegółowe wymagania i obraz koncepcyjny fregaty FF(X) – nowej klasy, która ma wypełnić rosnącą lukę w potencjale US Navy po anulowaniu programów i wycofywaniu okrętów. Zbudowana na sprawdzonym kadłubie patrolowca Straży Przybrzeżnej i uzbrojona w modułowe systemy, FF(X) ma szybciej niż wcześniejsze, bardziej ambitne projekty odbudować liczebność sił na morzu.

Od anulowania Constellation do „szybkiej ścieżki” dla fregaty

Program FF(X) powstaje w cieniu anulowanej fregaty typu Constellation, reklamowanej wcześniej jako wysoko zdolny okręt wielozadaniowy. Projekt ugrzązł pod ciężarem złożoności, presji harmonogramu i kosztów, pozostawiając Marynarkę Wojenną z niedoborem średnich jednostek bojowych potrzebnych do patroli globalnych i reagowania kryzysowego.

Wobec rosnących wymagań na Pacyfiku, w Europie i na Bliskim Wschodzie, US Navy przestawiła się na prostsze rozwiązanie: fregatę opartą na kadłubie kutra US Coast Guard typu Legend, czyli National Security Cutter (NSC). Ten kadłub ma już za sobą intensywną służbę na akwenach spornych, dając FF(X) dojrzały punkt wyjścia.

FF(X) nie jest projektowana jako zamiennik niszczycieli „high-end”. Ma być okrętem, który można szybko kupować, w liczbie, i który potrafi długo pozostawać na rejonie działań.

Zgodnie z koncepcją pokazaną na sympozjum, pierwsze kontrakty mają zostać przyznane w 2026 r., a Marynarka sygnalizuje zainteresowanie flotą 50–65 okrętów w kilku przyszłych „flightach” (seriach) lub partiach modernizowanych.

Kluczowe parametry: mniejsza niż niszczyciel, projektowana pod zasięg

Grafika Marynarki przedstawia fregatę wyraźnie mniejszą i tańszą od niszczyciela typu Arleigh Burke, ale o sile ognia większej niż kuter Straży Przybrzeżnej.

Parametr Specyfikacja FF(X)
Długość 421 ft (128,3 m)
Szerokość 54 ft (16,5 m)
Zanurzenie 22 ft (6,7 m)
Wyporność 4 750 ton
Prędkość maks. 28 węzłów (52 km/h)
Zasięg 12 000 mil morskich (22 224 km)
Autonomiczność 60 dni
Załoga 148 osób

Te wartości lokują okręt znacznie poniżej szacunkowych ~8 000 ton dla anulowanej Constellation oraz ponad 9 000 ton dla niszczycieli typu Arleigh Burke. Jednocześnie zasięg i autonomiczność wskazują na projekt przeznaczony do długich, samodzielnych rejsów na rozległych akwenach – szczególnie w Indo-Pacyfiku.

Przy zasięgu 12 000 mil morskich i dwóch miesiącach autonomiczności FF(X) jest zbudowana do utrzymywania się na morzu, a nie tylko do „sprintu” i powrotu.

Uzbrojenie: modułowa siła ognia zamiast klasycznego VLS

Tam, gdzie niszczyciele w dużej mierze opierają się na rozbudowanych wyrzutniach pionowych (VLS), FF(X) wprowadza inne podejście. Jej najbardziej wyróżniającą cechą jest rufowa „Elastyczna Stacja Uzbrojenia” (Flexible Weapons Station), zaprojektowana tak, by przełączać się między różnymi pakietami rakiet i modułami misji.

Elastyczna stacja uzbrojenia dla misji „pod zadanie”

Zgodnie z koncepcją US Navy, elastyczna przestrzeń może przenosić:

  • do 16 pocisków Naval Strike Missile (NSM) do zwalczania okrętów nawodnych
  • albo kontenerowy ładunek do 48 pocisków AGM‑114 Hellfire do zwalczania dronów i obrony bezpośredniej
  • albo inne kontenerowe ładunki i moduły misji, gdy będą dostępne

Uzupełnieniem jest pojedyncza 21-komorowa wyrzutnia Rolling Airframe Missile (RAM) do krótkiego zasięgu obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej.

To zestawienie wyraźnie kontrastuje z Arleigh Burke oraz skasowaną koncepcją Constellation, opartymi o duże banki VLS zdolne do odpalania pocisków dalekiego zasięgu do obrony powietrznej, zwalczania okrętów podwodnych i uderzeń lądowych. FF(X) zamiast tego wymienia zasięg i złożoność na elastyczność oraz szybkość produkcji.

Działa do walki na bliskim dystansie i zadań patrolowych

Artyleria fregaty jest celowo skromna, ale praktyczna:

  • jedno działo główne 57 mm na dziobie
  • jedno działo pomocnicze 30 mm do zwalczania zagrożeń bliskich

Uzbrojenie to wspiera zestaw rakietowy w zadaniach takich jak bezpieczeństwo morskie, strzały ostrzegawcze, zwalczanie piractwa oraz rażenie małych jednostek lub nisko lecących statków powietrznych. Wybór ten odzwierciedla dotychczasową praktykę USA na mniejszych jednostkach bojowych, co pomaga uprościć szkolenie i obsługę.

Przeżywalność i sensory: z myślą o morzach spornych

Ujawniona koncepcja podkreśla, że FF(X) ma być czymś więcej niż „podrasowanym” okrętem patrolowym. Pakiet sensorów i samoobrony odzwierciedla działania w rejonach, gdzie wrogie pociski i drony stanowią codzienne ryzyko.

Wyróżnione systemy obejmują:

  • radar dozorowania powietrznego SPS‑77 do śledzenia statków powietrznych i nadlatujących zagrożeń
  • system walki elektronicznej SLQ‑32(V)6 do zakłócania, wykrywania i ostrzegania
  • dwie wyrzutnie aktywnych wabików Nulka do odciągania pocisków przeciwokrętowych
  • jedną wyrzutnię Mk 49 RAM do kinetycznej (hard-kill) obrony przed pociskami i dronami

Zestaw sensorów i wabików przesuwa kadłub NSC z roli „policyjnej” w stronę zdolności przetrwania na wodach wysokiego zagrożenia, obok głównych okrętów bojowych.

Choć FF(X) nie ma zdolności obrony obszarowej na poziomie niszczyciela, wyraźnie przygotowano ją do eskorty konwojów, ochrony okrętów logistycznych i działań na obrzeżach stref spornych – zmniejszając potrzebę kierowania deficytowych niszczycieli do każdego zadania eskortowego.

Lotnictwo i drony: fregata jako węzeł bezzałogowy

Jednym z najbardziej perspektywicznych elementów projektu jest nacisk na współdziałanie z systemami bezzałogowymi. Fregata może wspierać albo załogowy śmigłowiec, albo bezzałogowe statki powietrzne z pokładu lotniczego i przestrzeni hangarowych.

Poza samymi operacjami lotniczymi, grafika koncepcyjna wymienia „bezzałogowe dowodzenie i kontrolę” jako kluczową misję. Sugeruje to, że okręt będzie działał jak pływająca wieża kontroli dla:

  • bezzałogowych jednostek nawodnych (USV)
  • bezzałogowych systemów powietrznych (UAS)
  • potencjalnie bezzałogowych pojazdów podwodnych (UUV)

Wpisuje się to w szerszy zwrot US Navy ku operacjom rozproszonym, gdzie mniejsze okręty działają na rozległych obszarach, połączone sieciowo i wspierane przez bezzałogowe „zwiadowce” i „strzelców”.

Rola w przyszłej flocie: ilość ma swoją jakość

Zakładana liczebność FF(X) – 50 do 65 okrętów – jest ambitna. Sygnalizuje zamiar odbudowy obecności na morzu po latach wycofań i zawirowań programowych. W oficjalnych grafikach FF(X) pokazano obok rodziny platform bezzałogowych o długości 75–250 stóp, jako element koncepcji sił mieszanych: załogowych i bezzałogowych.

FF(X) jest pozycjonowana jako „warstwa pośrednia” floty: bardziej zdolna niż kutry patrolowe, mniej złożona niż niszczyciele i dostępna w realnych ilościach.

Przy załodze 148 osób projekt ma ograniczać wymagania kadrowe, a jednocześnie wspierać lotnictwo i ładunki modułowe. Ta równowaga będzie istotna, ponieważ US Navy zmaga się z rekrutacją i utrzymaniem personelu.

Co „modułowość” naprawdę oznacza na morzu

Modułowość bywa modnym hasłem w projektowaniu okrętów, ale w tym przypadku ma jasne, praktyczne znaczenie. Elastyczna stacja uzbrojenia i kontenerowe przestrzenie misji pozwalają skonfigurować ten sam kadłub inaczej w kolejnych rejsach:

  • Patrol na Pacyfiku może priorytetyzować przeciwokrętowe NSM oraz dodatkowe paliwo lub zapasy.
  • Rejs na Morze Czerwone lub do Zatoki może zabrać gęsty pakiet Hellfire do zwalczania rojów dronów i łodzi.
  • Działania w pobliżu wąskich gardeł morskich mogą dodać bezzałogowe jednostki nawodne do zwalczania min lub rozpoznania.

Takie podejście pozwala Marynarce szybko dostosowywać się do zmieniających się zagrożeń bez projektowania zupełnie nowej klasy okrętów pod każdy zestaw zadań.

Sprawdźmy pojęcia: fregata, kuter i niszczyciel

Dla osób spoza branży nazwy mogą być mylące. W uproszczeniu:

  • Niszczyciel: duży, silnie uzbrojony okręt wojenny skoncentrowany na obronie powietrznej, uderzeniach rakietowych i walce „high-end” wraz z grupami lotniskowcowymi.
  • Fregata: średniej wielkości okręt eskortowy do patroli, ochrony konwojów, zwalczania okrętów podwodnych i obecności regionalnej.
  • National Security Cutter: okręt Straży Przybrzeżnej zoptymalizowany pod egzekwowanie prawa, SAR (poszukiwanie i ratownictwo) oraz dalekie patrole, z lżejszym uzbrojeniem.

FF(X) startuje od sprawdzonego kadłuba i zasięgu NSC, ale dokłada dedykowane uzbrojenie, sensory oraz role dowodzenia systemami bezzałogowymi, co wyraźnie przesuwa ją do kategorii fregaty bojowej.

Stawka strategiczna: co to oznacza w kryzysie

W razie napięć w Cieśninie Tajwańskiej lub eskalacji na Bałtyku fregaty FF(X) mogłyby prowadzić misje eskortowe, chronić szlaki logistyczne oraz zapewniać lokalną obronę przeciwlotniczą i przeciwrakietową na morzu, podczas gdy niszczyciele koncentrowałyby się na uderzeniach dalekiego zasięgu i obronie powietrznej na poziomie teatru działań. Duży zasięg i 60-dniowa autonomiczność pozwoliłyby im utrzymywać pozycję przy morskich wąskich gardłach lub na spornych liniach komunikacyjnych bez ciągłego uzupełniania zaopatrzenia.

W środowiskach o niższej intensywności, ale nadal niebezpiecznych – jak ataki rakietowe i dronowe Hutich na żeglugę – FF(X) skonfigurowana z Hellfire, RAM i zaawansowanymi wabikami mogłaby osłaniać konwoje handlowe i tankowce przy niższych kosztach operacyjnych niż delegowanie do tego samego zadania niszczyciela najwyższej klasy.

Ta koncepcja niesie jednak ryzyka. Prostszy okręt z modułowym uzbrojeniem jest łatwiejszy do zbudowania i tańszy w eksploatacji, ale nie dorówna siłą uderzenia ani odpornością „pełnotłustemu” niszczycielowi. Wiele będzie zależeć od tego, czy US Navy oprze się pokusie przeciążania kolejnych serii FF(X) dodatkowymi systemami, które spowalniają budowę i podnoszą koszty – czyli dokładnie tym problemom, których ten projekt ma unikać.

Komentarze

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zostaw komentarz