Amerykański Korpus Piechoty Morskiej wykonał właśnie konkretny krok w tym kierunku, podpisując wielomilionową umowę, która przekazuje zaawansowane technologicznie „drony kamikadze” wielkości plecaka bezpośrednio do drużyn strzeleckich na pierwszej linii.
Marines stawiają na Bolt‑M w kontrakcie wartym 23,9 mln USD
Anduril Industries uzyskał kontrakt o wartości 23,9 mln USD od amerykańskiego Korpusu Piechoty Morskiej na dostawę ponad 600 systemów amunicji krążącej Bolt‑M w ramach programu Organic Precision Fires–Light (OPF‑L).
Dostawy mają rozpocząć się w lutym 2026 r. i potrwać do okolic kwietnia 2027 r., przy czym pierwsze operacyjne jednostki Marines mają wprowadzić system latem 2026 r.
Umowa przesuwa zdolność rażenia celów na dużym dystansie i z wysoką precyzją na poziom pieszych drużyn piechoty, zamiast pozostawiać ją na wyższych szczeblach dowodzenia.
Wartość kontraktu, rozłożona na setki „rund” oraz sprzęt sterowania i wsparcia, sugeruje koszt jednostkowy na poziomie niskich dziesiątek tysięcy dolarów za sztukę amunicji - znacznie mniej niż w przypadku większych pocisków kierowanych, ale wciąż na tyle dużo, by wymagać ostrożnego i przemyślanego użycia.
Co program OPF‑L próbuje zmienić
OPF‑L to szerszy wysiłek Marines, aby zapewnić drużynom i plutonom strzeleckim własną, dalekonośną „organiczną” siłę ognia. Celem jest ograniczenie sytuacji, w których małe pododdziały muszą polegać wyłącznie na bateriach artylerii, ogniu morskim lub bliskim wsparciu lotniczym, by razić cele poza bezpośrednią linią widzenia.
Program określa kilka kluczowych wymagań dla przemysłu:
- W pełni przenośna broń, którą mały zespół może przenosić pieszo
- Szybkie użycie przy minimalnym przygotowaniu i szkoleniu
- Zasięg poza linią widzenia przeciwko celom bronionym
- Proste interfejsy odpowiednie dla operatorów niespecjalistycznych
W ujęciu doktrynalnym OPF‑L wspiera szerszą zmianę Korpusu Piechoty Morskiej w kierunku bardziej rozproszonych, trudniejszych do namierzenia jednostek, zdolnych działać na łańcuchach wysp i w strefach przybrzeżnych przy ograniczonej infrastrukturze.
Program ma charakter konkurencyjny i wielodostawczy, z łącznym limitem około 249 mln USD. Taka konstrukcja pozwala Marines wprowadzać kilka typów amunicji krążącej do różnych zadań oraz korygować plany zakupowe na podstawie informacji zwrotnej z eksploatacji.
Bolt‑M od środka: amunicja krążąca przenoszona przez żołnierza
Bolt‑M to odpowiedź Andurila na wymagania OPF‑L: czterowirnikowiec VTOL (pionowy start i lądowanie), który pełni rolę zarówno sensora, jak i precyzyjnej broni.
| Cecha | Wartość przybliżona |
|---|---|
| Zasięg | Ponad 20 km |
| Długotrwałość lotu | Około 40 minut |
| Masa | Około 13–15 funtów (wraz z głowicą bojową) |
| Sposób startu | VTOL (quadcopter), bez potrzeby szyn i katapult |
| Sterowanie | Kompaktowa stacja naziemna o wysokim stopniu automatyzacji |
Taki przedział masy oznacza, że mały zespół piechoty może przenosić kilka sztuk amunicji wraz z systemem sterowania bez nadmiernego obciążenia. Jako platforma VTOL Bolt‑M może startować z ciasnego, zagraconego lub nierównego terenu, zamiast wymagać otwartych pól lub specjalistycznego wyposażenia.
System ma być w obsłudze bliższy nowoczesnemu inteligentnemu urządzeniu niż tradycyjnej konsoli bezzałogowca, przy jednoczesnym zachowaniu człowieka „w pętli” decyzyjnej.
Bolt‑M jest zintegrowany z oprogramowaniem Lattice firmy Anduril - cyfrowym środowiskiem, które łączy dane z wielu sensorów i platform. Ta integracja wspiera planowanie misji, identyfikację i zwalczanie celów oraz może włączać amunicję do szerszych sieci dowodzenia i kontroli.
Od koncepcji do kontraktu w nieco ponad rok
Anduril publicznie zaprezentował rodzinę Bolt, w tym uzbrojoną odmianę Bolt‑M, w październiku 2024 r. Od początku firma przedstawiała ją jako lekkiego, śmiercionośnego drona dostosowanego do OPF‑L.
W kolejnych 13 miesiącach Korpus Piechoty Morskiej odebrał ponad 250 systemów Bolt‑M do oceny. Przeszły one kontrole bezpieczeństwa, testy środowiskowe oraz szeroko zakrojone próby w locie w warunkach reprezentatywnych.
Według Andurila faza testów obejmowała setki lotów przeciwko różnym typom celów i potwierdziła deklarowane parametry zasięgu, długotrwałości oraz dostarczania ładunku. Równolegle firma rozbudowała dedykowaną linię produkcyjną Bolt, celując w wydajność ponad 100 sztuk miesięcznie.
Anduril twierdzi, że w ciągu pięciu miesięcy dostarczył już ponad 300 systemów Bolt innemu, nieujawnionemu odbiorcy, co sugeruje, że jego model wytwarzania jest przygotowany pod produkcję seryjną, a nie małe partie eksperymentalne.
Jak Bolt‑M może zmienić taktykę na poziomie drużyny
Dla dowódcy drużyny piechoty posiadanie pod ręką amunicji krążącej o zasięgu ponad 20 km zmienia sposób planowania i prowadzenia działań.
Typowy scenariusz może wyglądać następująco:
- Drużyna zatrzymuje się w osłonie przed przejściem przez zabudowania lub przekroczeniem grzbietu.
- Operatorzy startują Bolt‑M pionowo z niewielkiego prześwitu lub z dachu.
- Amunicja wznosi się poza zasięg broni strzeleckiej i zaczyna krążyć przed pododdziałem.
- Obraz na żywo i dane z sensorów ujawniają pozycje przeciwnika, punkty ogniowe lub przeszkody.
- Dowódca decyduje: przerwać atak, obejść rejon inną drogą albo uderzyć w zagrożenie bezpośrednio amunicją.
Ten sam system może zapewniać obserwację kluczowego terenu, wspierać oczyszczanie tras, polować na zespoły przeciwpancerne lub razić stanowiska dowodzenia i radary obrony przeciwlotniczej. Ponieważ drużyna kontroluje środek bezpośrednio, może reagować szybciej niż w sytuacji, gdy musiałaby wnioskować o wsparcie lotnicze lub artylerię i czekać w kolejce.
W warunkach spornego panowania w powietrzu i ograniczonych zapasów amunicji, przenośna w plecaku broń precyzyjna może radykalnie skrócić „łańcuch rażenia”.
Taka autonomia ma szczególne znaczenie w potencjalnych scenariuszach Indo‑Pacyfiku, gdzie jednostki Marines mogą być rozproszone po małych wyspach, działać z surowych baz i mierzyć się z przeciwnikiem zdolnym zakłócać tradycyjne wsparcie lotnicze i morskie.
Sygnał dotyczący przyszłości siły ognia piechoty
Decyzja o zakupie ponad 600 systemów Bolt‑M pokazuje, że amunicja krążąca nie jest już traktowana jako niszowa lub eksperymentalna. Dla Korpusu Piechoty Morskiej staje się ona standardowym wyposażeniem formacji ekspedycyjnych.
Kontrakt wpisuje się też w szerszą odpowiedź USA na ostatnie konflikty - od Ukrainy po Bliski Wschód - gdzie małe drony i amunicja krążąca niszczyły pojazdy opancerzone, systemy artyleryjskie i węzły logistyczne relatywnie niskim kosztem.
Dla sojuszników obserwujących decyzje Waszyngtonu umowa na Bolt‑M stanowi punkt odniesienia przy rozważaniu własnych inwestycji w przenośne systemy precyzyjnego rażenia. Podkreśla też rosnącą rolę projektów modułowych, silnie opartych o oprogramowanie, oraz skalowalnej produkcji w zachodnim planowaniu obronnym.
Korzyści, ryzyka i prawdopodobne adaptacje
Amunicja krążąca, taka jak Bolt‑M, przynosi mieszankę zalet i wyzwań:
- Korzyści: większa precyzja, mniejsze ryzyko dla własnych sił oraz możliwość rozpoznania i uderzenia tym samym środkiem.
- Ryzyka: podatność na walkę radioelektroniczną, pokusa zużywania ograniczonych zasobów na cele o niższej wartości oraz zależność od sieci cyfrowych.
- Wpływ na szkolenie: dowódcy drużyn muszą nauczyć się, kiedy użyć amunicji krążącej, jak interpretować dane z jej sensorów oraz jak działać przy zakłócaniu lub utracie sygnału.
Wraz z upowszechnieniem takich systemów przeciwnicy będą się adaptować: lepszy kamuflaż, atrapy oraz bardziej agresywne zakłócanie elektromagnetyczne. To z kolei zmusi firmy takie jak Anduril do utwardzania łączności, dopracowywania autonomii i zwiększania odporności na zakłócenia.
Kluczowe terminy i co faktycznie oznaczają
Amunicja krążąca (loitering munition): broń zachowująca się jak mały dron. Może krążyć nad obszarem, wyszukiwać cel, a następnie uderzyć w niego, detonując pokładową głowicę. W przeciwieństwie do klasycznej artylerii operatorzy mogą przerwać atak, jeśli sytuacja się zmieni.
„Ogień organiczny” (organic fires): siła ognia posiadana i kontrolowana przez jednostkę, która z niej korzysta, a nie zamawiana u innej formacji. Dla drużyny oznacza to, że nie zawsze musi wzywać samoloty, śmigłowce lub odległe środki ogniowe, by razić cel.
W miarę wchodzenia do służby Bolt‑M i systemów konkurencyjnych zmienią się taktyka, metody szkolenia, a nawet listy wyposażenia piechoty. Jednostki Marines będą musiały integrować pilotów dronów w zespołach ogniowych, zarządzać zapasami baterii i amunicji oraz ćwiczyć scenariusze, w których kilka sztuk amunicji krążącej wspiera jedną operację. Dla wojsk lądowych ta zmiana mniej dotyczy efektownego nowego sprzętu, a bardziej zapewnienia małym pododdziałom własnego, niezawodnego sposobu, by najpierw zobaczyć i najpierw trafić na dużym dystansie.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
Zostaw komentarz