Przejdź do treści

Straż Przybrzeżna przyznała firmie Davie Defense kontrakt na budowę 5 lodołamaczy.

Dwóch pracowników w kaskach i odblaskowych kamizelkach ściska dłonie przy stole z modelem statku i planami.

Amerykańska Straż Przybrzeżna (U.S. Coast Guard) dopięła znaczącą umowę z Davie Defense na nową flotę Arctic Security Cutters, chcąc odbudować nadwyrężone zdolności USA w zakresie lodołamania i jednocześnie mocno oprzeć się na transatlantyckim partnerstwie z Finlandią.

Nowy kontrakt cementuje arktyczne ambicje

Straż Przybrzeżna przyznała Davie Defense kontrakt na dostarczenie pięciu Arctic Security Cutters – średniej wielkości lodołamaczy zaprojektowanych do działania w jednych z najtrudniejszych warunków na Ziemi.

Umowa realizuje polityczne porozumienie podpisane w październiku między Białym Domem a Finlandią, w którym obie strony zadeklarowały wspólną wolę rozbudowy produkcji statków polarnych w obu krajach. Memorandum zakładało model mieszany: część lodołamaczy budowana w Stanach Zjednoczonych, a część w fińskich stoczniach z wieloletnim doświadczeniem w projektowaniu jednostek arktycznych.

Pięć nowych Arctic Security Cutters stanowi centralny filar planu Waszyngtonu, by ponownie zaznaczyć morską obecność w szybko zmieniającej się Arktyce.

Statki te są częścią szerszego programu zakupów, który obejmuje także równoległe kontrakty na maksymalnie sześć kolejnych jednostek u dwóch innych stoczni, co sygnalizuje długoterminowe zaangażowanie w operacje polarne.

Co kupuje Straż Przybrzeżna

Arctic Security Cutters (ASC) to średnie lodołamacze zbudowane po to, by przebijać się przez grubą pokrywę lodową, wspierać misje wojskowe i naukowe oraz utrzymywać drożność szlaków żeglugowych wraz ze wzrostem ruchu na północnych akwenach.

W ramach nowej umowy z Davie Defense:

  • Trzy jednostki powstaną w Stanach Zjednoczonych, w zmodernizowanych zakładach w Teksasie.
  • Dwie jednostki zostaną zbudowane w Helsinki Shipyard w Finlandii.
  • Dostawy pierwszych jednostek zaplanowano od 2028 roku, w zależności od postępu budowy i testów.

Sekretarz ds. bezpieczeństwa wewnętrznego Kristi Noem przedstawiła kontrakt jako bezpośrednią odpowiedź na rywalizację strategiczną na dalekiej północy, gdzie Rosja i Chiny intensywnie inwestują w nowe floty i infrastrukturę zdolną do działania w lodzie.

Według amerykańskich urzędników nowoczesne lodołamacze nie są już niszowym zasobem, lecz pierwszoliniowym narzędziem projekcji siły i ochrony interesów gospodarczych w Arktyce.

Davie Defense, stocznie w Teksasie i fińskie know-how

Davie Defense to amerykańskie ramię kanadyjskiego stoczniowca Davie, który od dawna specjalizuje się w jednostkach przystosowanych do żeglugi w lodzie. Firma od kilku lat po cichu przygotowywała się do programu Arctic Security Cutter.

We wrześniu Davie zainwestowało około 1 mld dolarów w stocznię Gulf Copper w Teksasie, przejętą zeszłego lata. Ta inwestycja, wraz z zakupem dodatkowych aktywów stoczniowych w Galveston i Port Arthur w 2025 r. przez spółkę-matkę INOCEA Group, ma przekształcić region w to, co Davie nazywa „American Icebreaker Factory”.

Dyrektor generalny Davie Defense, Kai Skvarla, powiedział, że firma zamierza oprzeć większość prac na Teksasie, jednocześnie korzystając z długiej historii Helsinki Shipyard w projektowaniu i budowie lodołamaczy. Taki podział pracy oznacza, że amerykańskie stocznie zyskają nowe kompetencje i infrastrukturę, a fińska wiedza inżynieryjna dotycząca Arktyki trafi bezpośrednio do programu.

Dlaczego Finlandia jest kluczowa dla umowy

Finlandia zbudowała wiele z najbardziej zaawansowanych lodołamaczy na świecie, a istotne segmenty jej gospodarki są powiązane z polarną produkcją okrętową i technologiami. Październikowe memorandum między Waszyngtonem a Helsinkami nakreśliło ambicję budowy – w ramach szerszego wysiłku ASC, nie tylko kontraktu Davie Defense – czterech jednostek w Finlandii i siedmiu w Stanach Zjednoczonych.

Prezydent Finlandii Alexander Stubb otwarcie świętował współpracę transatlantycką przy podpisaniu porozumienia ramowego, wskazując na polityczną rolę prezydenta USA Donalda Trumpa w dopięciu umowy.

Kraj Rola w programie ASC Kluczowa korzyść
Stany Zjednoczone Główny klient, krajowa budowa części jednostek Wzmocniona obecność w Arktyce i miejsca pracy w stoczniach
Finlandia Wsparcie projektowe i budowa w Helsinki Shipyard Zamówienia eksportowe i pogłębione więzi bezpieczeństwa z USA
Kanada (przez Davie) Korporacyjny pomost między stoczniami USA a arktycznym know-how Silniejsza północnoamerykańska pozycja w budowie statków polarnych

Część szerszego arktycznego programu lodołamaczy

Kontrakt Davie Defense nie jest odosobniony. W grudniu Straż Przybrzeżna przyznała dwa kolejne kontrakty, które mogą łącznie dodać do sześciu dodatkowych Arctic Security Cutters:

  • Rauma Marine Constructions Oy w Finlandii – do dwóch jednostek.
  • Bollinger Shipyards w Luizjanie – do czterech jednostek.

Łącznie te umowy wpisują się w październikowe zobowiązanie dotyczące 11 ASC podzielonych między budowę w USA i Finlandii. Strategia rozkłada ryzyko przemysłowe, zwiększa moce produkcyjne w kilku regionach i daje Straży Przybrzeżnej wiele łańcuchów dostaw na wypadek opóźnień lub problemów technicznych w jednej stoczni.

Straż Przybrzeżna buduje nie tylko klasę okrętów, lecz także ekosystem przemysłowy zdolny wspierać operacje polarne przez dekady.

Dla stoczni na Wybrzeżu Zatoki program oznacza stabilną, wysokowartościową pracę po latach wahań popytu komercyjnego. Dla Finlandii – pogłębienie partnerstwa obronno-technologicznego z USA w czasie, gdy bezpieczeństwo Arktyki coraz wyżej trafia na agendę zarówno NATO, jak i Unii Europejskiej.

Dlaczego lodołamacze mają większe znaczenie wraz z ocieplaniem się Arktyki

Na pierwszy rzut oka topnienie lodu morskiego mogłoby sugerować mniejszą potrzebę lodołamaczy. Dzieje się odwrotnie. Cofający się lód otwiera nowe trasy i wydłuża sezon żeglugowy, ale duże obszary pozostają zdradliwe i nieprzewidywalne.

Obecne amerykańskie zdolności w zakresie ciężkiego lodołamania są ograniczone, a najsłynniejszy polarny okręt USA – Polar Star – ma już kilkadziesiąt lat. To pozostawia Stany Zjednoczone z mniejszą całoroczną obecnością na wodach arktycznych niż Rosja, dysponująca rozbudowaną flotą lodołamaczy atomowych i spalinowych.

Oczekuje się, że nowe ASC będą realizować zadania takie jak:

  • torowanie drogi jednostkom handlowym i wojskowym,
  • wsparcie badań naukowych, w tym klimatu i oceanów,
  • prowadzenie akcji poszukiwawczo-ratowniczych na odległych, skutej lodem akwenach,
  • egzekwowanie przepisów rybackich i ochrony środowiska,
  • wsparcie operacji obrony narodowej w regionach spornych.

Wraz ze wzrostem żeglugi szlakami na północ od Kanady i Rosji rośnie ryzyko wypadków. Lodołamacze stają się mobilnymi polisami ubezpieczeniowymi – mogą reagować, gdy tankowce lub statki towarowe utkną albo ulegną uszkodzeniu w zmieniającym się lodzie.

Co naprawdę oznacza „Arctic Security Cutter”

Termin „Arctic Security Cutter” może brzmieć jak marketing, ale odzwierciedla zmianę w postrzeganiu statków polarnych przez Waszyngton. To nie tylko konie robocze logistyki; to zasoby strategiczne na styku rywalizacji wojskowej, gospodarczej i naukowej.

W porównaniu ze starszymi lodołamaczami ASC mają otrzymać bardziej zaawansowane sensory, łączność i systemy samoobrony. Będą musiały działać wspólnie z okrętami marynarki, wspierać lotnictwo i gościć misje sojusznicze. To zaciera granicę między tradycyjną rolą Straży Przybrzeżnej a zadaniami bezpieczeństwa pierwszej linii.

Użytecznym sposobem myślenia o tych jednostkach jest traktowanie ich jako pływających posterunków granicznych i laboratoriów badawczych w jednym, zdolnych szybko zmieniać zadania. Podczas jednej misji ASC może eskortować statki zaopatrzeniowe, prowadzić pomiary hydrograficzne, monitorować aktywność obcych podmiotów oraz reagować na incydent środowiskowy wywołany topnieniem wieloletniej zmarzliny lub wypadkiem żeglugowym.

Ryzyka, opóźnienia i co może pójść nie tak

Przekształcenie Teksasu w „American Icebreaker Factory” wiąże się z realnymi wyzwaniami. Budowa kadłubów o wzmocnionej konstrukcji lodowej oraz zaawansowanych systemów napędowych jest technicznie wymagająca, a amerykańskie stocznie mają ograniczone świeże doświadczenie w tak wyspecjalizowanych jednostkach.

Wzrost kosztów to stałe ryzyko w programach budowy okrętów, zwłaszcza gdy odpowiedzialności są dzielone między wielu wykonawców i partnerów zagranicznych. Koordynacja standardów projektowych między Helsinkami a Teksasem będzie wymagała ścisłego zarządzania projektem. Każda niezgodność może wywołać opóźnienia lub konieczność poprawek podczas prób i testów.

Jest też wymiar geopolityczny. Wraz ze wzrostem napięć w Arktyce USA mogą odczuwać presję, by używać tych jednostek intensywnie zaraz po dostawach. To może przyspieszać zużycie, podnosić koszty utrzymania w cyklu życia i zwiększać obciążenie załóg.

Mimo to, jeśli Davie Defense i partnerzy dotrzymają harmonogramu, Straż Przybrzeżna wejdzie w lata 30. XXI wieku z wyraźnie silniejszym zestawem narzędzi do działania w Arktyce. Ta zmiana wpłynie na wszystko – od ekspedycji naukowych po debaty o eksploatacji energii – kształtując sposób, w jaki Stany Zjednoczone będą działać w regionie, który nie jest już odległy, cichy ani niedostępny.

Komentarze

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zostaw komentarz