W miarę jak Mediolan i Cortina d’Ampezzo odliczają czas do Zimowych Igrzysk Olimpijskich 2026, włoskie władze po cichu zamieniają tę imprezę w ogólnokrajowy test obciążeniowy bezpieczeństwa, odporności i zarządzania kryzysowego w napiętym klimacie geopolitycznym.
Megaimpreza traktowana jak operacja bezpieczeństwa narodowego
Włochy nie przedstawiają projektu Mediolan–Cortina jako „zwykłego” święta sportu. Gdy wojna toczy się tuż za progiem Europy, zagrożenie terrorystyczne jest rozproszone, a wojna informacyjna trwa nieustannie, Rzym traktuje olimpiadę niemal jak krajowe rozmieszczenie sił.
Według danych opublikowanych na początku lutego, w okresie igrzysk ma zostać zmobilizowanych od 6 000 policjantów oraz około 2 000 żołnierzy. To skala zwykle kojarzona ze szczytami wysokiego ryzyka lub wizytami papieskimi, a nie ze skokami narciarskimi i łyżwiarstwem figurowym.
Plan bezpieczeństwa zamienia igrzyska w rzeczywiste laboratorium zarządzania wielkim wydarzeniem w warunkach kryzysowych.
Jednostki wojskowe nie będą tylko tłem. Oczekuje się, że będą chronić kluczowe obiekty, monitorować rozległe obszary górskie i pomagać w zabezpieczeniu przestrzeni powietrznej nad Lombardią i Dolomitami. Około 170 pojazdów wojskowych, systemów radarowych, statków powietrznych i dronów ma zostać użytych, by zapewnić ciągły nadzór nad arenami miejskimi i alpejskimi.
Cel jest jasny: utrzymać ciągłość działań bezpieczeństwa nawet wtedy, gdy w wielu miejscach jednocześnie dojdzie do incydentów - od gęsto zaludnionych ulic Mediolanu po odległe doliny, w których odbywają się zawody.
Centrum dowodzenia działające 24/7
W sercu systemu znajduje się centralne operacyjne centrum koordynacji pracujące przez całą dobę. Ten węzeł ma w czasie rzeczywistym łączyć dane policji, wojska i wywiadu cybernetycznego, zamiast pozostawiać każdą służbę w jej własnym „silosie”.
Model w dużej mierze czerpie ze wspólnych wojskowych stanowisk dowodzenia, ale został dostosowany do warunków cywilnych, w których turyści, sportowcy i mieszkańcy są w ciągłym ruchu.
- Policja prowadzi bieżące działania porządkowe i kontrolę tłumu
- Siły zbrojne koncentrują się na ochronie perymetru i nadzorze
- Jednostki cybernetyczne strzegą infrastruktury cyfrowej i łączności
- Służby wywiadowcze dostarczają do centrum oceny zagrożeń
Taki zintegrowany łańcuch dowodzenia skraca czas między wykryciem, decyzją i reakcją - kluczowe, gdy drobny incydent może szybko eskalować w zatłoczonych halach lub węzłach transportowych.
Międzynarodowi partnerzy blisko, ale na dystans
Bezpieczeństwo globalnego widowiska rzadko kończy się na granicach państwa. Włochy zaprosiły szereg międzynarodowych partnerów - od Europolu i Interpolu po agencje USA - aby przed igrzyskami dzielić się danymi i doświadczeniem.
Jedna nazwa wywołała w Rzymie szczególną debatę: ICE, amerykańska agencja Immigration and Customs Enforcement. Jej udział uruchomił obawy o suwerenność i obecność zagranicznych funkcjonariuszy na włoskiej ziemi.
Włoscy urzędnicy zapewniają, że żadna zagraniczna agencja nie będzie prowadzić działań policyjnych w terenie podczas igrzysk.
Minister spraw wewnętrznych Matteo Piantedosi wielokrotnie podkreślał, że pracownicy ICE będą działać wyłącznie jako oficerowie łącznikowi. Ich rola ma ograniczać się do wymiany informacji, analiz i koordynacji przed wydarzeniem, w oparciu o wieloletnie porozumienia dwustronne.
Na papierze daje to Włochom dostęp do amerykańskich baz danych i doświadczeń w śledzeniu transgranicznej przestępczości zorganizowanej, przy zachowaniu pełnej włoskiej kontroli nad zatrzymaniami, kontrolami i widoczną obecnością policji. Umożliwia też szybszy przepływ informacji w sprawach takich jak fałszywe dokumenty podróży, szlaki handlu ludźmi czy osoby z list obserwacyjnych, które mogą próbować wykorzystać olimpijskie tłumy jako przykrywkę.
Równowaga między otwartością a kontrolą
Oczekuje się, że igrzyska przyciągną blisko dwa miliony odwiedzających. To oczywisty impuls gospodarczy, ale też ogromne wyzwanie dla zarządzania granicami.
Władze muszą kontrolować przepływy kibiców, personelu i wolontariuszy bez zamieniania lotnisk i dworców kolejowych w wąskie gardła. Współpraca międzynarodowa może pomóc w wstępnej weryfikacji pasażerów jeszcze przed przylotem do Włoch, zmniejszając presję na kontrole lokalne i obniżając ryzyko „prześlizgnięcia się” niebezpiecznych osób.
Jednocześnie wrażliwość opinii publicznej na obecność zagranicznych agentów jest wysoka. Rząd włoski chce uniknąć wrażenia, że części terytorium są „outsourcowane” zewnętrznym potęgom - zwłaszcza w kontekście gorącej polityki wewnętrznej dotyczącej migracji i suwerenności.
Obrona cybernetyczna wychodzi na pierwszy plan
Jedną z najbardziej uderzających cech planu bezpieczeństwa Mediolan–Cortina jest pozycja nadana obronie cybernetycznej. Zamiast traktować włamania jako temat poboczny, Włochy stawiają je na równi z bezpieczeństwem fizycznym.
Wyspecjalizowane zespoły cybernetyczne działały już pod koniec stycznia, chroniąc olimpijskie systemy IT i powiązaną infrastrukturę. Władze twierdzą, że w pierwszych tygodniach roku zablokowano kilka prób ataków, w tym uderzenia w strony instytucjonalne oraz usługi związane z igrzyskami.
Dla planistów cyberprzestrzeń jest dziś spornym polem, a nie tylko funkcją technicznego wsparcia.
Zespoły cyber będą nieprzerwanie monitorować sieci, wypatrując oznak włamania, kradzieży danych lub prób zakłócenia sprzedaży biletów, transportu, akredytacji i transmisji na żywo. Otrzymają mandat do reagowania w czasie rzeczywistym, koordynacji z operatorami telekomunikacyjnymi i - w razie potrzeby - szybkiego izolowania skompromitowanych systemów.
Dla globalnego wydarzenia, które niemal na wszystkim opiera się na platformach cyfrowych - od dostępu do obiektów po wyniki na żywo i międzynarodową transmisję - skuteczny cyberatak mógłby wywołać efekt domina: odwołane zawody, chaos przy bramkach wejściowych czy nagłe wygaszenie sygnału telewizyjnego oglądanego przez miliony.
Budżet i poziom zagrożenia
Włochy przeznaczyły realne środki na swoje ambicje w zakresie bezpieczeństwa. Około 30 mln euro przydzielono na ochronę olimpijską w 2025 roku, a kwota ta ma wzrosnąć do około 114 mln euro w 2026 roku - dedykowanych konkretnie igrzyskom.
Odzwierciedla to oficjalną ocenę, że poziom zagrożenia jest strukturalnie wysoki. Ryzyka obejmują przemoc ze strony samotnych sprawców, ingerencję zagraniczną, kampanie dezinformacyjne oraz sieci przestępcze próbujące wykorzystać tłumy i kontrakty budowlane.
Rozłożenie inwestycji na dwa lata pozwala planistom wcześniej testować systemy, prowadzić ćwiczenia i naprawiać słabe punkty przed ceremonią otwarcia, a nie w jej trakcie.
Pełnoskalowa próba generalna na przyszłe kryzysy
Poza lutym 2026 roku Mediolan–Cortina staje się poligonem doświadczalnym dla tego, jak europejska demokracja może zarządzać bezpieczeństwem w epoce „permanentnego kryzysu”. Struktury zbudowane na potrzeby igrzysk mogą wpłynąć na to, jak Włochy poradzą sobie z innymi dużymi wydarzeniami, klęskami żywiołowymi czy zagrożeniami hybrydowymi obejmującymi jednocześnie sferę fizyczną i cyfrową.
Połączenie cywilno-wojskowe, scentralizowane centrum dowodzenia i osadzone zespoły cybernetyczne tworzą wzorzec, który można ponownie wykorzystać podczas szczytów G7, papieskich podróży lub wielkoskalowych sytuacji nadzwyczajnych. Doświadczenie dzielenia się danymi wywiadowczymi z partnerami zagranicznymi przy ścisłych ograniczeniach prawnych i politycznych będzie też punktem odniesienia dla przyszłej współpracy.
Kluczowe pojęcia stojące za modelem bezpieczeństwa Mediolan–Cortina
| Termin | Co oznacza w praktyce |
|---|---|
| Bezpieczeństwo hybrydowe | Łączne wykorzystanie narzędzi policyjnych, wojskowych, wywiadowczych i cybernetycznych w jednym zintegrowanym planie. |
| Środowisko zdegradowane | Działanie przy podwyższonych zagrożeniach, potencjalnej dezinformacji i ograniczonym czasie reakcji. |
| Dowodzenie międzyagencyjne | Jeden ośrodek, w którym różne służby dzielą się danymi i podejmują wspólne decyzje. |
| Oficer łącznikowy | Pracownik zagraniczny, który wymienia informacje, ale nie ma uprawnień wykonawczych. |
| Obrona cybernetyczna | Ochrona sieci, danych i usług cyfrowych przed włamaniami lub zakłóceniami. |
Scenariusze, które planiści po cichu przepracowują
Za zamkniętymi drzwiami włoskie zespoły prowadzą symulacje wykraczające daleko poza klasyczne zamieszki tłumu. Prawdopodobnie rozgrywają scenariusze takie jak równoczesny cyberatak na system biletowy i podejrzany pakunek w węźle transportowym albo zauważenie drona w pobliżu obiektu narciarskiego połączone z fałszywą groźbą podłożenia bomby w centrum Mediolanu.
Każdy scenariusz sprawdza, jak szybko decydenci potrafią ustalić priorytety, kto obejmuje prowadzenie i jak działa komunikacja między personelem na pierwszej linii a centralnym centrum dowodzenia. Weryfikuje też, czy przekaz informacji do społeczeństwa pozostaje wystarczająco jasny i wiarygodny, by zapobiec panice, a jednocześnie oddaje powagę incydentu.
Istnieje również cichszy, długofalowy cel. Wystawiając tysiące policjantów, żołnierzy, urzędników lokalnych i operatorów prywatnych na te same ćwiczenia i protokoły, Włochy budują wspólną kulturę reagowania kryzysowego. To może zaprocentować lata po tym, jak olimpijski znicz opuści Alpy.
Ryzyka, korzyści i co dalej
Plan bezpieczeństwa o takiej skali niesie własne ryzyka. Silna obecność wojska może niepokoić mieszkańców i kibiców. Porażka w dowolnym elemencie łańcucha - od wycieku danych po źle przeprowadzoną kontrolę - zostałaby spotęgowana przez globalne zainteresowanie. Istnieje też ryzyko polityczne, że nadzwyczajne środki przyjęte na potrzeby igrzysk okażą się trudne do wycofania.
Korzyści są jednak namacalne. Modernizuje się infrastrukturę krytyczną. Słabości cyberbezpieczeństwa są identyfikowane, zanim zostaną wykorzystane w bardziej wrogim kontekście. Odświeża się kanały komunikacji z partnerami zagranicznymi. A włoskie służby zdobywają praktyczne doświadczenie w radzeniu sobie z tym, co wielu analityków uznaje dziś za „nową normalność”: środowiskiem, w którym sport, polityka, konflikt i technologia nieustannie się przenikają.
Mediolan–Cortina 2026 może zostać zapamiętana dzięki rekordowym czasom na stokach i dramatycznym wyścigom po medale. Dla planistów bezpieczeństwa i obrony w całej Europie będzie to także rzadka okazja do przeprowadzenia pełnoskalowego cywilno-wojskowego ćwiczenia w realnych warunkach - z całym światem patrzącym na ręce.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
Zostaw komentarz