Przejdź do treści

Chiny opracowują okręt podwodny z rakietami balistycznymi Typ 096, by rzucić wyzwanie amerykańskiemu odstraszaniu nuklearnemu pod wodą.

Osoba z urządzeniem w rękach na pokładzie statku, w tle wynurza się łódź podwodna na spokojnym morzu.

Beijingowski okręt podwodny z pociskami balistycznymi nowej generacji Type 096 („klasa Tang”) wyrasta na centralny element długofalowej strategii nuklearnej Chin, stawiając ostre pytania przed Waszyngtonem, jego sojusznikami oraz stabilnością przyszłych kryzysów.

Nowy okręt flagowy chińskiej podwodnej siły nuklearnej

Najnowsze dane opublikowane przez chińskie media państwowe w styczniu 2026 r. rzuciły nowe światło na Type 096, od dawna będący obiektem plotek i niewyraźnych zdjęć satelitarnych. Choć liczby nie są oficjalnie potwierdzone, są spójne z wieloletnimi ocenami zachodnich służb wywiadowczych dotyczącymi kierunku rozwoju chińskiego programu okrętów podwodnych z bronią jądrową.

Type 096 wydaje się zaprojektowany tak, aby po raz pierwszy zapewnić Chinom ciągłą i przetrwalną morską siłę nuklearną.

Przy szacunkowej wyporności 15 000–20 000 ton w zanurzeniu klasa Tang wprowadza Chiny do tej samej kategorii wagowej co amerykańskie okręty podwodne z pociskami balistycznymi typu Ohio oraz ich przyszłe odpowiedniki typu Columbia. Większe rozmiary oznaczają nie tylko miejsce na większą liczbę pocisków, ale też możliwość zastosowania zaawansowanych systemów redukcji hałasu, których instalacja była trudna w starszych, mniejszych chińskich konstrukcjach.

Cichszy okręt podwodny trudniejszy do wykrycia

Hałas to dla okrętu podwodnego z pociskami balistycznymi kwestia życia i śmierci. Im głośniejszy, tym łatwiej go śledzić, a w czasie kryzysu potencjalnie zneutralizować. Wczesne chińskie okręty podwodne o napędzie jądrowym były powszechnie oceniane jako głośne i podatne na wykrycie.

Type 096 ma to zmienić. Chińskie źródła sugerują, że nowa jednostka operuje w zakresie 95–100 decybeli - wyraźnie ciszej niż obecny Type 094 („klasa Jin”). Nie stawiałoby to jeszcze okrętu w ścisłej czołówce zachodnich konstrukcji, ale istotnie podniosłoby poziom trudności dla amerykańskich, japońskich i australijskich sił zwalczania okrętów podwodnych.

Według doniesień projekt wykorzystuje maszynownię montowaną na platformach izolacyjnych (raft-mounted) oraz wzmocnioną izolację kadłuba w celu ograniczenia drgań, a także nowoczesny układ napędowy nastawiony na cichy marsz zamiast maksymalnej prędkości. Analitycy podejrzewają również zastosowanie pędnika strugowodnego (pump-jet), podobnego koncepcyjnie do rozwiązań spotykanych w nowszych rosyjskich i zachodnich okrętach podwodnych - kosztem prędkości maksymalnej uzyskuje się cichszą pracę i bardziej równomierny przepływ wody.

Stosunkowo niewielkie obniżenie sygnatury akustycznej może przełożyć się na znaczący wzrost przetrwania w czasie kryzysu.

Zachodni urzędnicy i eksperci spekulują, że rosyjska pomoc techniczna - zwłaszcza w kontroli drgań i wyciszaniu napędu - mogła pomóc Chinom szybciej zmniejszyć dystans. Niektórzy dopatrują się nawet wizualnych i architektonicznych podobieństw do rosyjskich strategicznych okrętów typu Borei w komputerowych wizualizacjach klasy Tang.

Wydłużone „oczy i uszy” pod oceanem

Chiny nie tylko próbują sprawić, by ich okręty podwodne były trudniejsze do usłyszenia. Starają się też wcześniej usłyszeć innych.

Ujawnione dane z Chin sugerują, że Type 096 może być wyposażony w sonar zdolny do wykrywania celów z odległości do ok. 300 mil w sprzyjających warunkach. Choć takie wartości są bardzo wrażliwe na temperaturę wody, zasolenie i szumy tła, wskazują na zaawansowany zestaw sonarowy oraz nowoczesne przetwarzanie sygnałów na pokładzie.

Oczekuje się także, że jednostka zostanie włączona w rosnącą chińską sieć podwodnych sensorów oraz instalacji na dnie morskim w kluczowych regionach przybrzeżnych. Połączenie czujników pokładowych i zewnętrznych pozwoliłoby klasie Tang ukrywać się w stosunkowo dobrze bronionych „bastionach” w pobliżu chińskich wybrzeży, a jednocześnie śledzić okręty nawodne i wrogie okręty podwodne z dużych odległości.

Dlaczego sonar ma znaczenie dla odstraszania

Dla okrętu podwodnego uzbrojonego w broń jądrową lepszy sonar nie służy jedynie do polowania na przeciwnika. Chodzi o przetrwanie wystarczająco długo, by móc odpalić pociski w razie wybuchu wojny. Załoga, która wcześniej wykryje nadchodzące zagrożenia, może uniknąć wykrycia, po cichu zmienić pozycję i utrzymać wiarygodną zdolność drugiego uderzenia.

Pocisk JL‑3: rażenie USA z rejonów bliskich wodom macierzystym

Type 096 staje się prawdziwie strategiczny dzięki uzbrojeniu rakietowemu. Doniesienia sugerują, że klasa Tang będzie przenosić 16–24 wyrzutnie dla nowego międzykontynentalnego pocisku balistycznego odpalanych z okrętów podwodnych JL‑3.

Zasięg JL‑3 oznacza, że chińskie okręty podwodne mogłyby razić terytorium kontynentalnych USA bez opuszczania względnie bezpiecznych stref patroli w pobliżu Chin.

Szacuje się, że JL‑3 ma zasięg około 14 000 kilometrów, co pozwala objąć większość kontynentalnych Stanów Zjednoczonych z rejonów patroli na Morzu Południowochińskim lub w Zatoce Bohai. Stanowi to kontrast wobec wcześniejszych pocisków JL‑2, które często zmuszały chińskie jednostki do zbliżania się do amerykańskich sieci obrony przeciwrakietowej i śledzenia, aby utrzymać amerykańskie miasta w zasięgu rażenia.

Uważa się, że każdy JL‑3 przenosi wiele niezależnie naprowadzanych głowic (MIRV) - potencjalnie od sześciu do dziesięciu na pocisk. Łącznie w pełni załadowany okręt klasy Tang mógłby dysponować siłą rażenia porównywalną z kilkoma pułkami rakiet lądowych, pozostając jednocześnie ukrytym pod powierzchnią.

Porównanie Type 096 w skrócie

Klasa okrętu podwodnego Kraj Szacowana liczba wyrzutni Zasięg głównego SLBM
Type 094 (klasa Jin) Chiny 12 JL‑2, ≈ 7 000–8 000 km
Type 096 (klasa Tang) Chiny 16–24 JL‑3, ≈ 14 000 km
Ohio (klasa) Stany Zjednoczone 20 (po ograniczeniach traktatowych) Trident II, ≈ 12 000 km

Od przybrzeżnych bastionów do globalnych patroli

Historycznie chińskie okręty podwodne z pociskami balistycznymi rzadko zapuszczały się daleko. Ich poziom hałasu oraz pociski o krótszym zasięgu wypychały je do silnie chronionych „bastionów” na morzach przybrzeżnych wokół Chin, osłanianych przez lotnictwo lądowe, okręty nawodne i obronę wybrzeża.

Type 096 wydaje się zaprojektowany po to, by poluzować te ograniczenia. Dzięki cichszej pracy i pociskom JL‑3 dalekiego zasięgu przyszłe patrole nie muszą przebijać się na otwarty Pacyfik, aby utrzymać USA i ich sojuszników w zasięgu.

Ta zmiana przybliża Chiny do postawy ciągłego odstraszania na morzu, od dawna praktykowanej przez Stany Zjednoczone i Zjednoczone Królestwo.

Chińskie badania marynarki wojennej sygnalizowały też cechy kadłuba wzmocnionego do działań w lodzie, co sugeruje, że Pekin przynajmniej analizuje opcję operowania w wodach Arktyki lub w ich pobliżu. Takie rozmieszczenia utrudniłyby USA i NATO śledzenie oraz poszerzyłyby geograficzny zasięg chińskiego odstraszania nuklearnego.

Trwałe ograniczenia i pozostające luki

Mimo tych postępów Type 096 raczej nie dorówna akustycznemu wyrafinowaniu najnowszych okrętów USA czy Wielkiej Brytanii. Charakterystyczny „garb” przedziału rakietowego, często widoczny w modelach chińskich SSBN, może powodować opór hydrodynamiczny i dodatkowe zawirowania, zwiększając hałas. Chińskie reaktory okrętowe są też zwykle oceniane jako generację w tyle za najbardziej zaawansowanymi zachodnimi konstrukcjami pod względem kompaktowości i sprawności.

Kluczowa historia to jednak nie perfekcja, lecz postęp. Podwodna przewaga, z której długo korzystała US Navy, ulega zmniejszeniu - w momencie, gdy amerykańska produkcja i obsługa serwisowa okrętów podwodnych są już przeciążone.

Dlaczego US Navy uważnie się temu przygląda

Dla Waszyngtonu flota cichszych chińskich SSBN uzbrojonych w dalekiego zasięgu pociski z licznymi głowicami MIRV to wielowarstwowy problem.

  • Śledzenie tych okrętów może wymagać większej liczby amerykańskich okrętów podwodnych typu attack (SSN) na zachodnim Pacyfiku.
  • Dłuższy zasięg chińskich pocisków zmniejsza użyteczność „wąskich gardeł” takich jak pierwszy łańcuch wysp jako punktów dławiących obserwację.
  • Amerykańskie systemy wczesnego ostrzegania i obrony przeciwrakietowej mogą mierzyć się z bardziej złożonymi trajektoriami i większymi salwami.

Stany Zjednoczone od dawna opierają się na rozbudowanej mieszance sensorów na dnie morskim, samolotów patrolowych i skrytych okrętów podwodnych uderzeniowych, by śledzić rosyjskie i chińskie jednostki z pociskami balistycznymi. Wraz z wprowadzaniem przez Chiny bardziej zdolnych SSBN te starsze sieci mogą nie wystarczyć do zapewnienia niezawodnego śledzenia, szczególnie w czasie kryzysu, gdy wiele okrętów kilku mocarstw przemieszcza się jednocześnie.

Ryzyka eskalacji i nuklearne sygnalizowanie na morzu

Wzrost znaczenia Type 096 zmienia też kalkulację polityczną w Pekinie. Bardziej przetrwalna siła morska może wzmocnić chińską pewność, że byłaby w stanie przetrwać uderzenie nuklearne i odpowiedzieć odwetem. Taka pewność - w teorii - może zmniejszać bodźce do szybkich decyzji typu „użyj albo strać” w kryzysie.

Jednocześnie obecność okrętów podwodnych z bronią jądrową w pobliżu napiętych punktów zapalnych - Cieśniny Tajwańskiej, Morza Południowochińskiego, Półwyspu Koreańskiego - wnosi nowe ryzyka. Błędna ocena ruchów SSBN przeciwnika lub przypadkowe zaatakowanie tego, co wydaje się okrętem konwencjonalnym, może uruchomić niebezpieczny łańcuch eskalacji.

Gdy w grę wchodzą okręty podwodne z bronią jądrową, każdy kontakt sonarowy i każde odpalenie torpedy niesie cięższy polityczny bagaż.

Kluczowe pojęcia: odstraszanie, drugie uderzenie i MIRV

Trzy terminy pomagają zrozumieć, dlaczego Type 096 ma tak duże znaczenie.

Odstraszanie: to założenie, że groźba pewnego odwetu powstrzymuje przeciwnika przed rozpoczęciem ataku nuklearnego. Okręty podwodne z pociskami balistycznymi wnoszą wkład, ponieważ trudno je wykryć i zniszczyć.

Drugie uderzenie: zdolność państwa do odpowiedzi bronią jądrową po przyjęciu pierwszego ciosu. Okręty podwodne są tu kluczowe, bo mogą pozostać ukryte daleko od wrogich pocisków i bombowców.

MIRV: wielokrotne, niezależnie naprowadzane głowice powrotne pozwalają jednemu pociskowi przenosić kilka głowic wymierzonych w różne cele. To komplikuje obronę przeciwrakietową i pozwala mniejszej flocie okrętów podwodnych zagrozić większej liczbie obiektów.

Przyszłe scenariusze i potencjalne punkty zapalne

Analitycy często testują nowe zdolności, takie jak Type 096, na tle wiarygodnych scenariuszy kryzysowych. Jeden z często omawianych przypadków dotyczy konfrontacji wokół Tajwanu. W takiej sytuacji chińskie kierownictwo mogłoby po cichu wysłać w morze kilka okrętów klasy Tang, sygnalizując, że każde starcie konwencjonalne niesie pod spodem ryzyko nuklearne. Amerykańscy decydenci, świadomi, że te okręty mogą razić amerykańskie miasta pozostając w chińskich bastionach, odczuliby dodatkową presję przy decyzjach, jak blisko pchnąć grupy lotniskowcowe i lotnictwo patrolowe.

Inny scenariusz dotyczy Arktyki. Jeśli Chiny ostatecznie zaczną operować pod lub w pobliżu lodu polarnego, ich SSBN mogłyby zbliżać się do Ameryki Północnej z nieoczekiwanych kierunków, omijając część radarów wczesnego ostrzegania i skracając czas na decyzję w Waszyngtonie i Ottawie. Trasy arktyczne rodzą też pytania o koordynację wśród członków NATO, Rosji i azjatyckich sojuszników, którzy obecnie koncentrują się głównie na północnym Atlantyku i północnym Pacyfiku.

Type 096 nie przekształca samodzielnie globalnego ładu nuklearnego, ale dodaje potężną nową zmienną do już złożonych równań. W miarę jak w nadchodzącej dekadzie kolejne takie okręty będą po cichu wchodzić do służby, ich niewidoczne patrole będą kształtować to, jak Pekin i Waszyngton myślą o ryzyku, czerwonych liniach i powściągliwości pod falami.

Komentarze

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zostaw komentarz