Przejdź do treści

Kończąc starty GPS III, Siły Kosmiczne zwiększają odporność na zakłócenia pod presją ustawodawców.

Inżynier pracuje przy sprzęcie elektronicznym w biurze, a za oknem widoczny jest model satelity.

Jak Siły Kosmiczne USA ścigają się, by zakończyć obecną serię startów GPS III, Kongres coraz ostrzej koncentruje się na jednym niewygodnym pytaniu: czy amerykańskie siły będą w stanie nadal nawigować i walczyć, jeśli przeciwnicy zaczną agresywnie zagłuszać lub fałszować (spoofing) sygnał?

Ostatnie starty GPS III w atmosferze rosnących wątpliwości

Po kilku dniach opóźnień pogodowych dziewiąty satelita GPS III, znany jako SV09, wreszcie wystartował późnym wtorkowym wieczorem na rakiecie SpaceX Falcon 9 z Florydy. Pierwotnie miał polecieć na rakiecie Vulcan firmy United Launch Alliance w 2025 roku, lecz opóźnienia w certyfikacji skłoniły Siły Kosmiczne do przeniesienia misji na SpaceX pod koniec 2024 roku.

Dziesiąty i ostatni satelita GPS III z obecnej partii ma zostać wystrzelony w marcu - według płk. Neila Barnasa, który nadzoruje modernizacje GPS w Space Systems Command. Gdy oba statki znajdą się na średniej orbicie okołoziemskiej, zastąpią starsze modele i wzmocnią 31‑satelitarną konstelację stanowiącą podstawę wszystkiego - od bomb precyzyjnych po przejazdy Uberem.

Obecna flota to mieszanka generacji: GPS III, GPS IIF oraz starszych konstrukcji GPS IIR i IIR‑M. Nowsze modele GPS III, zbudowane przez Lockheed Martin, mają oferować wielokrotnie większą odporność na zagłuszanie niż poprzednicy oraz lepszą dokładność.

Gdy ostatnie satelity GPS III zmierzają na orbitę, ustawodawcy mniej interesują się świętowaniem, a bardziej martwią się tym, co będzie dalej.

Trwająca wojna elektroniczna Rosji w Ukrainie oraz eksperymenty Chin ze spoofingiem sygnałów GPS w pobliżu portów i poligonów wojskowych zmieniły ryzyko, które kiedyś było abstrakcyjne, w widoczny, codzienny problem. To tło wpływa na to, jak Kongres czyta długofalowe plany Sił Kosmicznych dotyczące pozycjonowania, nawigacji i synchronizacji czasu (PNT).

Kongres naciska na szybsze i twardsze modernizacje GPS

Autorzy ustaw budżetowych w obu izbach są coraz bardziej bezpośredni: ich zdaniem Pentagon zbyt wolno buduje architekturę GPS zdolną przetrwać poważny konflikt.

W szczególności ustawodawcy są niezadowoleni, że propozycja budżetu Sił Kosmicznych na rok fiskalny 2026 opóźnia zakup dodatkowych satelitów nowej generacji GPS IIIF i jednocześnie anuluje równoległą inicjatywę o nazwie Resilient‑GPS (R‑GPS). Program ten miał testować alternatywne, kosmiczne źródła PNT, które mogłyby utrzymać dostęp do sygnałów, gdyby sam GPS znalazł się pod silnym atakiem.

Członkowie Kongresu skrytykowali też Departament Obrony za to, że nie odpowiedział w pełni na utajnione badanie Defense Science Board z maja 2024 roku. Przegląd wzywał do szybszego wprowadzenia odpornego na zagłuszanie sprzętu użytkownika oraz bardziej odpornego naziemnego systemu kontroli GPS - mniej efektownej, ale kluczowej części sieci.

Kongres nakazał Pentagonowi opracować szczegółową mapę drogową wzmocnienia PNT w segmencie kosmicznym, naziemnym i sprzęcie użytkownika w ciągu 90 dni od wejścia w życie nowej ustawy wydatkowej.

Kompromisowa ustawa budżetowa przeznacza 30 mln dolarów na budowę „zintegrowanej architektury PNT” w podejściu modułowym i otwartym, aby przyszłe technologie można było łatwiej dołączać. Celem jest utrzymanie konkurencji przy jednoczesnym zapewnieniu, że zarówno użytkownicy wojskowi, jak i cywilni będą mogli polegać na odpornych sygnałach w czasie kryzysu.

Co ustawodawcy chcą sfinansować

Projekt ustawy FY26 rozdziela środki pomiędzy kilka działań związanych z GPS, sygnalizując kształt nadchodzącego sporu:

  • 30 mln dolarów na zintegrowaną, odporną architekturę PNT
  • 15 mln dolarów na kontynuację rozwoju odpornych kosmicznych systemów GPS
  • 15 mln dolarów na demonstracje komercyjnych usług PNT
  • dodatkowe 528 mln dolarów na zakup dwóch satelitów GPS IIIF, przywracając pominięty rok zakupów

Na papierze są to niewielkie kwoty w ogromnym budżecie Pentagonu. Politycznie to komunikat: przestańcie wstrzymywać kluczowe programy nawigacyjne, aby finansować inne priorytety.

R‑GPS: obiecująca technologia, niezręczna cena

Obecnie anulowany program R‑GPS uruchomiono w 2024 roku, aby sprawdzić, czy roje mniejszych i tańszych satelitów mogłyby nadawać podstawowe sygnały „GPS‑podobne” i zwiększać odporność samą liczebnością. Space Systems Command przyznało kontrakty projektowe po 10 mln dolarów firmom Astranis, Axient, L3Harris i Sierra Space w ramach inicjatywy „quick start”, mającej działać szybciej niż tradycyjne procedury zakupowe.

Założeniem było uzupełnienie istniejących satelitów GPS warstwą proliferowaną, co znacznie utrudniłoby przeciwnikowi zniszczenie lub zagłuszenie pełnych zdolności. Badania fazy 0 - jak powiedział Barnas - wykazały, że nowoczesne funkcje GPS faktycznie da się zaadaptować do bardziej rozproszonej architektury przy niższym koszcie jednostkowym.

Jednak koszty na poziomie programu stały się kością niezgody. Zgodnie z publicznymi szacunkami R‑GPS zmierzał do około 1 mld dolarów w ciągu pięciu lat. Dla krytyków, takich jak Dana Goward z Resilient Navigation and Timing Foundation, ta cena nie odpowiadała spodziewanym korzyściom.

Przeciwnicy twierdzili, że R‑GPS daje tylko marginalną poprawę względem obecnego GPS, podczas gdy USA potrzebują skoku zdolności, a nie ostrożnego „przesuwania się” krok po kroku.

Kongres wydaje się podzielać tę ocenę: zamiast wspierać R‑GPS w pierwotnej formie, autorzy budżetu przesunęli finansowanie w stronę szerszych działań zwiększających odporność oraz demonstracji usług komercyjnych, które można kupować „jako usługę”, a nie budować od zera.

GPS IIIF: w drodze mocniejsza odporność na zagłuszanie

Podczas gdy dyskusja o R‑GPS trwa, Siły Kosmiczne starają się utrzymać tempo prac nad GPS IIIF - kolejną dużą modernizacją konstelacji. Dwanaście satelitów GPS IIIF jest już objętych kontraktem z Lockheed Martin, a pierwszych dostaw oczekuje się w 2027 roku, począwszy od satelity SV11.

Satelity te wnoszą dwie kluczowe cechy dla użytkowników wojskowych: M‑Code, czyli odporny na zagłuszanie szyfrowany sygnał, oraz Regional Military Protection (RMP) - jeszcze silniejszą, szyfrowaną wiązkę, którą można kierować nad obszary sporne.

Lockheed Martin twierdzi, że sygnał RMP zapewni ponad 60‑krotnie większą odporność na zagłuszanie niż starsze sygnały GPS.

Począwszy od SV13 linia GPS IIIF będzie również wykorzystywać LM2100 Combat Bus - wzmocnioną platformę satelitarną zaprojektowaną tak, by lepiej znosić cyberataki i zakłócenia na orbicie niż wcześniejsze konstrukcje.

Ustawodawców rozsierdziła decyzja Sił Kosmicznych o wstrzymaniu zakupów nowych satelitów IIIF w FY26, tworząc „rok przerwy”, mimo posiadania kontraktu premiującego stabilne zakupy wielu satelitów. W ramach obecnej umowy jednoczesny zakup kilku statków obniża cenę jednostkową; pominięcie roku uruchamia kary i podnosi koszty całościowe.

Program Rola Obecny status
GPS III Obecna modernizacja konstelacji GPS Dziewiąty wystrzelony; dziesiąty i ostatni ma wystartować w marcu
GPS IIIF Satelity GPS nowej generacji o wysokiej odporności na zagłuszanie 12 w kontrakcie; pierwsze dostawy oczekiwane w 2027 r.
R‑GPS Proliferowana warstwa uzupełniająca PNT Faza 0 zakończona; program anulowany we wniosku na FY26

Aby odwrócić wstrzymanie, autorzy budżetu dodali środki wystarczające do sfinansowania dwóch satelitów GPS IIIF w FY26, podnosząc linię zakupową z 110 mln do 638 mln dolarów. Polecili też sekretarzowi Sił Powietrznych, by w kolejnych cyklach budżetowych nie „podkradał” środków z programu, nazywając GPS „podstawową odpowiedzialnością” Sił Kosmicznych.

Dlaczego zagłuszanie i spoofing mają znaczenie także poza polem walki

Większość ludzi doświadcza GPS jako niebieskiej kropki na ekranie telefonu. Jednak sygnał czasu z GPS synchronizuje także sieci komórkowe, sieci energetyczne, transakcje finansowe i niezliczone systemy transportowe. Ta zależność sprawia, że zagłuszanie przestaje być niszowym problemem wojskowym i staje się ryzykiem systemowym.

Przeciwnicy mają kilka opcji: mogą zasypać odbiorniki szumem (zagłuszanie), podszyć się pod sygnał i wprowadzać w błąd (spoofing), oślepić naziemne anteny atakami cybernetycznymi albo fizycznie atakować satelity. Nawet prymitywne zagłuszacze kupione online potrafią lokalnie wyłączyć GPS dla statków, samolotów lub dronów.

Planiści wojskowi obawiają się konfliktu na dużą skalę, w którym GPS byłby silnie zdegradowany nad kluczowymi teatrami działań. W takim scenariuszu amunicja precyzyjna mogłaby chybiać, samoloty mogłyby mieć trudności z bezpieczną nawigacją w złej pogodzie, a konwoje logistyczne mogłyby tracić świadomość sytuacyjną. Skutki odczułyby też lotnictwo cywilne, szlaki żeglugowe i służby ratunkowe.

Dlatego Kongres naciska nie tylko na wzmocnione satelity, lecz także na odporne na zagłuszanie odbiorniki oraz alternatywne źródła PNT na ziemi i w kosmosie. Wśród opcji są sygnały z konstelacji na niskiej orbicie okołoziemskiej, naziemne systemy radiowe, nawigacja inercyjna, a nawet przyszłe czujniki kwantowe, które nie polegają na transmisjach radiowych.

Kluczowe pojęcia i przyszłe scenariusze

Co naprawdę oznacza „anti‑jam”

Odporność GPS na zagłuszanie buduje się z kilku warstw:

  • Silniejsze sygnały: większa moc lub bardziej skupione wiązki, takie jak RMP, utrudniają przeciwnikowi „przebicie” sygnału satelitarnego.
  • Lepsza modulacja i kodowanie: zaawansowane przebiegi (waveformy) pomagają odbiornikom wyłuskać prawdziwy sygnał z szumu tła.
  • Kanały szyfrowane: M‑Code i RMP zmniejszają szansę, że przeciwnik skutecznie podszyje się pod wiarygodny fałszywy sygnał.
  • Sprytniejsze odbiorniki: nowoczesne układy potrafią wykrywać podejrzane wzorce, przełączać się na alternatywne konstelacje lub przechodzić na systemy inercyjne.

Wyzwanie dla Sił Kosmicznych polega na zgraniu tych warstw: nowych satelitów na orbicie, zmodernizowanej kontroli naziemnej i milionów zaktualizowanych odbiorników w samolotach, na okrętach, w pojazdach i urządzeniach przenośnych.

Wiarygodny test kryzysowy

Wyobraźmy sobie przyszły kryzys na zachodnim Pacyfiku. Rywalizujące państwo zalewa region zakłóceniami elektronicznymi wymierzonymi w częstotliwości GPS. Cywilne samoloty pasażerskie widzą ostrzeżenia nawigacyjne. Statki handlowe schodzą z zaplanowanych tras. Siły wojskowe próbują działać w tych samych, zatłoczonych przestrzeniach powietrznych i morskich.

W takim scenariuszu satelity GPS IIIF nadające wiązki RMP o wysokiej mocy mogłyby utrzymać usługę dla sił sojuszniczych w wybranych rejonach, a wzmocnione odbiorniki odfiltrowałyby znaczną część szumu. Dodatkowe komercyjne usługi PNT - kupowane w ramach funduszy demonstracyjnych, które właśnie poparł Kongres - mogłyby zapewnić zapasowe źródła czasu i lokalizacji. Starsi, niechronieni użytkownicy - w tym urządzenia cywilne - nadal mieliby problemy.

Debata polityczna w Waszyngtonie koncentruje się dziś na tym, jak szybko da się wdrożyć taką warstwową postawę oraz ile ryzyka USA są gotowe ponieść w okresie przejściowym: od dzisiejszej mieszanej, starzejącej się floty do przyszłej, bardziej odpornej architektury.

Komentarze

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zostaw komentarz